Reklama

Elektrim w centrum zainteresowania nie tylko giełdy

Przyszłością Elektrimu interesują się nie tylko akcjonariusze i giełdowi inwestorzy. W równym, a może nawet większym stopniu rozwojem wypadków zainteresowane są firmy, które na interesach z warszawskim holdingiem potencjalnie mają wiele do zyskania

Publikacja: 12.12.2001 07:39

Elektrim

Telekomunikacja

Obecnie 49% udziałów w Elektrimie Telekomunikacja (ET) posiada Elektrim, natomiast 51% kontroluje Vivendi. Głównym składnikiem aktywów ET jest 51% udziałów w Polskiej Telefonii Cyfrowej.

Struktura udziałowców ET jasno pokazuje, że podmiotem, który najbardziej musi się troszczyć o losy telekomunikacyjnych aktywów Elektrimu, jest Vivendi. Według krążących po rynku informacji, Francuzom bardzo nie na rękę byłoby bankructwo warszawskiego holdingu przed zakończeniem sporu z Deutsche Telekom. Istnieje tu bowiem zagrożenie, iż po upadłości Elektrimu Niemcy mogliby domagać się przejęcia udziałów w PTC po wartości księgowej. Co prawda, obecnie Elektrim posiada zaledwie 1 udział w PTC, jednak należy pamiętać, iż Deutsche Telekom cały czas kwestionuje legalność wniesienia udziałów w operatorze sieci komórkowej Era aportem do ET.

Co jednak się stanie po zakończeniu procesu z DT? Według naszych źródeł, istnieje duża szansa, iż Elektrim wygra sprawę. W takim przypadku odpada istotny czynnik ryzyka dla Vivendi. Francuzi z pewnością będą mieli ochotę na obniżenie średniej ceny zakupu ET, gdyż w dotychczasowych transakcjach z warszawskim holdingiem znacząco przepłacali - za ponad 2 mld dolarów tak naprawdę nie kontrolują nawet połowy udziałów w PTC. Z krążących po rynku spekulacji wynika, iż Francuzom zależy, by Elektrim spłacił obligacje zamienne, zaciągając na ten cel kolejne kredyty. Wiadomo, iż w obecnej sytuacji warszawskiego holdingu każde dostępne źródło finansowania jest bardzo drogie i będzie wiązało się z bardzo dużymi zabezpieczeniami. Z tego względu zaciągnięcie przez Elektrim długów na spłatę obligacji jedynie pogorszy sytuację giełdowej spółki - nie rozwiąże bowiem problemów finansowych, a znacznie pogorszy warunki obsługi długu. Być może jednak o to właśnie chodzi. Po rozwiązaniu sporu z DT znacznie łatwiej będzie postawić Elektrim po raz kolejny w obliczu bankructwa. Naturalnym kupcem udziałów w ET będzie oczywiście Vivendi.

Reklama
Reklama

Energetyka

Według większości analityków, po rozwiązaniu problemów finansowych energetyka może stać się podstawowym segmentem działalności Elektrimu. Wiadomo jednak, iż prywatyzacja naszej branży energetycznej to duże wydarzenie, w którym chcą uczestniczyć zarówno europejscy potentaci z branży (E.ON, Iberdrola, Electrabel), jak również słynna już z udziału w największych polskich prywatyzacjach firma Kulczyk Holding.

Sprawa przyszłego układu sił w energetyce jest przedmiotem wielu spekulacji, dotyczą one również Elektrimu. Warszawski holding już jest głównym (obok Skarbu Państwa) udziałowcem zespołu elektrowni Pontnów-Adamów-Konin. Firma wspólnie z Kluczyk Holding tworzy również konsorcjum, które ubiega się o przejęcie pakietu grupy dystrybutorów energii zwanej G-8. Oczywiście, również tą działalnością holdingu interesują się inne podmioty. Jedna z pogłosek mówi, iż obecne problemy Elektrimu z obligacjami wiążą się właśnie z prywatyzacją sektora energetycznego. Jeden z największych pakietów obligacji zamiennych warszawskiego holdingu posiada hiszpańska Acciona. Firma ta podobno niechętnie podchodzi do jakichkolwiek negocjacji w sprawie opóźnienia wykupu papierów dłużnych, a jednym z motywów jest osłabienie pozycji Elektrimu w sprawie G-8. W ten sposób Acciona miałaby pomóc Iberdroli, innej hiszpańskiej firmie, która stara się o przejęcie udziałów w G-8.

Kable

W przypadku należącej do Elektrimu spółki kablowej sytuacja jest w miarę jasna. Wiadomo, iż na przejęciu Elektrimu Kable bardzo zależy Krakowskiej Fabryce Kabli, należącej do grupy Tele-Fonika. Podmioty te aktywnie wspiera Pekao SA, który to bank, jak głosi plotka, za doprowadzenie do sfinalizowania transakcji ma uzyskać znaczącą prowizję. Dowodem na duże zaangażowanie Pekao SA w sprawę ma być wypowiedziana niedawno umowa kredytowa, opiewająca na 14 mln USD. Jeszcze w ubiegłym tygodniu "The Wall Street Journal Europe" spekulował, iż Pekao SA udzieli Elektrimowi kredytu, który załatałby dziurę w refinansowaniu obligacji zamiennych.

Tymczasem w miniony piątek bank poinformował o przedterminowym wypowiedzeniu zawartej wcześniej umowy kredytowej. Na rynku mówi się, iż w ten sposób Pekao chciał zmusić Elektrim do sprzedaży Kabli Tele-Fonice.

Reklama
Reklama

Pogłoski, pogłoski...

Jak widać, liczba pogłosek towarzyszących Elektrimowi jest duża. Nie ma w tym nic dziwnego, gdyż warszawski holding już od kilku lat jest przedmiotem największej liczby plotek i spekulacji. Nie wiadomo oczywiście, które z pogłosek są prawdzie, a, co więcej, kulis wielu z nich nigdy nie poznamy. W całej sprawie jedno jest pewne: akcje Elektrimu są inwestycją dla inwestorów o bardzo mocnych nerwach.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama