Nowy Jork
Podczas sesji poniedziałkowej Dow Jones spadł o 128,01 pkt. (1,27%) i znalazł się znów poniżej 10 000 pkt. Nasdaq stracił 29,14 pkt. (1,44%), a S&P 500 1,59%. Russell 2000 obniżył się o 1,46%.
Podczas sesji wtorkowych uwaga uczestników rynków nowojorskich skupiła się na ostatnim w tym roku posiedzeniu Komitetu Otwartego Rynku Zarządu Rezerwy Federalnej. Wprawdzie spodziewano się kolejnej, już jedenastej z rzędu, obniżki stóp procentowych, ale brakowało pewności, jak gremium to skomentuje obecną sytuację w gospodarce USA. Tymczasem nastroje inwestorów poprawiła optymistyczna prognoza dotycząca wyników finansowych fińskiego producenta telefonów komórkowych Nokia, która potwierdziła niedawne pozytywne przewidywania amerykańskich spółek high-tech Cisco Systems i Oracle. W tych warunkach największym powodzeniem cieszyły się akcje firm Intel, General Electric, Cisco Systems, Motorola i Ciena. Dodatkowym czynnikiem wpływającym dodatnio na ogólną atmosferę były doniesienia o atakach na ostatnie pozycje zwolenników Osamy bin Ladena w Afganistanie. Dow Jones wzrósł przed południem o ponad 30 pkt. (0,3%), a Nasdaq o 1,29%.
Londyn
Na giełdzie londyńskiej utrzymywała się niepewność, gdyż inwestorzy czekali na decyzję banku centralnego USA oraz ocenę koniunktury w gospodarce amerykańskiej. Wyraźnie spadły notowania towarzystwa lotniczego British Airways w związku z pogłoskami o ewentualnej emisji jego walorów. Prognozy Nokii pobudziły zainteresowanie papierami przedsiębiorstw o wiodącej technologii, ale następnie doszło do jego osłabienia pod wpływem wyprzedaży akcji Vodafone. Chętnie inwestowano natomiast w walory firmy cateringowej Compass, która opublikowała korzystne wyniki. FT-SE 100 spadł o 24,2 pkt. (0,47%)