Po trzech kwartałach br. PZU SA ma zysk netto prawie o 63% wyższy niż przed rokiem. W całym 2000 r. wynik był tylko nieznacznie lepszy (573 mln zł). Firma notuje przy tym wysoki wynik techniczny (wzrost o 124%) i wzrost składki, co oznacza, że nie zaszkodziły jej ani zamieszanie w grupie związane z konfliktami między Skarbem Państwa a Eureko, ani późniejsze zamieszanie związane z działalnością byłego prezesa PZU Życie Grzegorza Wieczerzaka. W ciągu trzech kwartałów br. spółka zebrała 5,9 mld zł składki brutto wobec 5,58 mld zł przed rokiem.
Ten rok jest pierwszym, w którym zysk PZU nie musi zgodnie z umowami prywatyzacyjnymi zostawać w spółce. Zarząd ocenia jednak, że PZU nie osiągnęło przewidzianego także w tych umowach wskaźnika kapitał własny do składki, natomiast taki poziom zostałby osiągnięty, gdyby zysk w lwiej części bądź w całości w spółce pozostał. Jeśli SP pozostanie większościowym akcjonariuszem, może - ze względu na sytuację budżetową - zażądać wypłaty dywidendy. Tymczasem Piotr Kowalczewski, członek zarządu PZU, ocenia, że od przyszłego roku towarzystwo będą obowiązywać ostrzejsze wymogi finansowe, co sugerowałoby ostrożniejsze dysponowanie zyskiem.
Prezes Zygmunt Kostkiewicz zwrócił uwagę, że PZU udało się w tym roku zakończyć kryzys rozpoczęty w 2000 r., obejmujący brak zarządzania korporacyjnego i zaburzenia właścicielskie. Jego zdaniem, jeśli nie dojdzie do sprzedaży przez Skarb Państwa 21% akcji spółki Eureko, nie powinno mieć to wpływu na operacyjne zarządzanie grupą ubezpieczeniową. - Nie spodziewam się żadnych kłopotów. Umowy między MSP i Eureko regulują szczegółowo kwestie corporate governance - stwierdził. Jednak są już efekty niepewnej sytuacji właścicielskiej. PZU wycofało się z przetargu na Slovenską Poistovną. Wśród przyczyn, poza wynikami due dilligence i kłopotami z wyceną słowackiej firmy po 11 września, prezes Kostkiewicz wskazał właśnie niepewną sytuację właścicielską w PZU (towarzystwo miało realizować ten projekt razem z Eureko).
Do osiągnięć prezes zaliczył także przygotowanie w krótkim okresie dobrej jakości prospektu emisyjnego, zastrzegł jednak, że decyzje o upublicznieniu spółki leżą w gestii właściciela.
W ocenie prezesa Kostkiewicza, jednym z najważniejszych tegorocznych sukcesów grupy jest ograniczenie poziomu zbyt ryzykownych lokat i stworzenie wszystkich niezbędnych rezerw. - Nasz bilans nie kryje żadnych niespodzianek - zapewnia.