Reklama

Tylko alians może uchronić ORLEN i MOL przed wrogim...

Tylko alians może uchronić ORLEN i MOL przed wrogim przejęciem Z Aldottem Zoltanem, głównym strategiem węgierskiego koncernu paliwowo-petrochemicznego MOL Rt., rozmawia Ewa Bałdyga

Publikacja: 20.12.2001 07:48

Czy w obliczu kończącego się procesu due dilligence PKN ORLEN podtrzymują państwo zainteresowanie polską spółką? Czy nie pojawiły się nieoczekiwane informacje, które zniechęciłyby zarząd MOL do planów połączenia?

Rzeczywiście, dzięki wzajemnemu badaniu spółek mamy już bardzo dużą wiedzę o PKN ORLEN, a płocki koncern o nas. Uzyskaliśmy dostęp do wielu ważnych kontraktów podpisanych przez zarząd polskiego przedsiębiorstwa, wymieniliśmy mnóstwo dokumentów, dokładnie przejrzeliśmy biznesplan.

Nadal podtrzymujemy zainteresowanie kupnem pakietu akcji PKN ORLEN. Uważam, że jest to logiczny krok w rozwoju obu koncernów, m.in. ze względu na położenie geograficzne. Jestem świadom, że polski rynek paliwowy ulega zmianom, rośnie konkurencja, coraz więcej podmiotów chciałoby na nim operować. Również MOL widzi w tym regionie szansę ekspansji, jednak najchętniej przy współpracy z polską firmą. Efekty synergii możemy zanotować nie tylko na rynku paliwowym, ale również petrochemicznym.

Konsolidacja PKN ORLEN z MOL stwarza ogromną szansę rozwoju polskich firm chemicznych. W samym PKN konieczne są jeszcze znaczne nakłady na modernizację i rozwój części chemicznej. Dzięki temu, że MOL ma udziały w TVK i Slovnafcie będzie możliwe, by produkowane przez te firmy wyroby wzajemnie się uzupełniały. Planujemy wspólne inwestycje w tym zakresie tak, by firmy te stały się poważnymi graczami w branży chemicznej.

Jakie korzyści, poza pomocą w rozwoju części chemicznej, może przynieść PKN ORLEN współpraca z MOL?

Reklama
Reklama

Przede wszystkim uważam, że możemy służyć polskiej spółce pomocą w modernizacji sieci stacji benzynowych. MOL sam unowocześnił własną sieć detaliczną i dzięki temu jesteśmy teraz w stanie wesprzeć podobny proces w płockim koncernie.

Poza tym MOL jest aktywny w wydobyciu ropy naftowej. Pokrywa ono 25% zapotrzebowania rynku węgierskiego na ten surowiec. MOL prowadzi własne projekty na terenie m.in. Afryki Północnej, Bliskiego Wschodu oraz krajów byłego ZSRR. PKN ORLEN potrzebuje również w tej dziedzinie wsparcia. Możemy wspólnie zrealizować projekty wydobywcze. Już w tej chwili zarząd MOL prowadzi rozmowy na temat pozyskania nowych terenów, gdzie mógłby wydobywać ropę naftową. Gdyby doszło do fuzji z PKN ORLEN, moglibyśmy robić to razem. Bylibyśmy partnerami nie tylko w dzieleniu ryzyka, ale również potencjalnych zysków.

Czy plan połączenia jest dyskutowany również z inwestorami finansowymi PKN ORLEN i MOL?

Nie widzę takiej potrzeby. W rozmowach biorą udział wyłącznie trzy podmioty: PKN ORLEN, MOL i Nafta Polska, reprezentująca polski rząd. Jestem pewien, że wszyscy akcjonariusze będą zadowoleni z pomysłu połączenia, ponieważ przyniesie to wzrost wartości obu spółek. Będzie funkcjonowała jedna rada nadzorcza, firmami będzie zarządzał ten sam zespół fachowców. Ścisła współpraca obu spółek powinna przynieść znaczne efekty synergii, które doprowadzą do zwiększenia rentowności firm. Wyższe zyski to z kolei wyższa dywidenda dla akcjonariuszy. Poza tym połączenie spółek pozwoli na zwiększenie oszczędności.

Załóżmy, że MOL i Slovnaft chciałyby wejść na polski rynek. W takim przypadku musiałyby ponieść znaczne koszty na rozwój sieci sprzedaży na tym terenie. Poprawa dystrybucji paliw na polskim rynku, z wykorzystaniem sieci stacji paliw należącej do PKN ORLEN, byłaby znacznie tańsza. Można by ją było też znacznie szybciej przeprowadzić.

Przedstawiciele MOL od wielu miesięcy powtarzają, że planowane krzyżowe powiązanie MOL i PKN ORLEN mogłoby uchronić spółki przed ich wrogim przejęciem. Część analityków giełdowych jest jednak zdania, że powiązanie kapitałowe koncernów i wzrost wartości doprowadzą do zwiększenia ich atrakcyjności, a w efekcie za kilka lat zagrożenie wrogim przejęciem znacznie wzrośnie. Czy zgadza się Pan z tą opinią?

Reklama
Reklama

Rzeczywiście, analitycy wyrażający takie zdanie mają częściowo rację. W długim terminie bowiem nie ma takich instrumentów, które obroniłyby spółki przed ich wrogim przejęciem. Zagrożenie to będzie istniało nie tylko ze strony dużych, zachodnich przedsiębiorstw paliwowych, ale również np. rosyjskich. Te ostatnie jednak nie będą prawdopodobnie podejmowały prób wrogiego przejęcia w ciągu najbliższych 10 lat, w tym czasie bowiem będą musiały unowocześnić swoje zakłady.

Jednak wzajemne, krzyżowe powiązania mogą stworzyć stosunkowo stabilną bazę akcjonariatu, którą trudno będzie rozbić. I tylko to oraz szybkie zwiększanie wartości koncernów będzie w stanie - przynajmniej w krótkim lub średnim terminie - uchronić spółki przed próbami wrogiego przejęcia.

Czy został już ustalony sposób ewentualnego zakupu akcji MOL przez PKN ORLEN?

Sprawa ta pozostaje nadal otwarta. Moim zdaniem, najlepszym wariantem byłoby, gdyby PKN ORLEN kupił akcje MOL pochodzące z podwyższenia kapitału. Po pierwsze, węgierski rząd wcale nie jest zdeterminowany, by sprzedać akcje MOL. Po drugie - i co ważniejsze - środki, które PKN zapłaciłby za przejęcie pakietu akcji naszej spółki zostałyby w grupie. W ten sposób uniknęlibyśmy ich wypływu na zewnątrz, tak jak się to stanie przy zakupie akcji PKN ORLEN od polskiego skarbu państwa.

Na co grupa przeznaczyłaby środki uzyskane z podwyższenia kapitału?

Widzę trzy możliwości efektywnego ich zainwestowania. Po pierwsze w dystrybucję paliw na terenie Polski. Sieć stacji benzynowych należąca do PKN ORLEN musi zostać jak najszybciej unowocześniona. Po drugie, firmy mogłyby wspólnie zainwestować w projekty wydobywcze. Istnieje też wiele możliwości akwizycji firm paliwowo-petrochemicznych w regionie Europy środkowowschodniej, moglibyśmy razem zainwestować w tym segmencie.

Reklama
Reklama

Ostatnio MOL złożył wspólnie z OMV (Austriacy posiadają 10% akcji węgierskiej spółki) ofertę zakupu czeskiego koncernu paliwowego Unipetrol. Choć została ona odrzucona, to jednak fakt, iż zamierzaliście razem zainwestować w czeską firmę był zaskoczeniem dla rynku. Czy oznacza to, że można się spodziewać kolejnych, wspólnych projektów?

Unipetrol to firma o bardzo rozbudowanej strukturze. Aby sprawnie nią zarządzać, potrzeba wielu fachowców, stąd do naszej oferty dołączył zarówno OMV, jak i kontrolowana przez nas firma petrochemiczna TVK. Sam fakt odrzucenia naszej propozycji nabycia akcji Unipetrolu nie jest dla nas tragedią. Nie jesteśmy zmuszeni do akwizycji, bez tej firmy też będziemy w stanie rozwijać się.

Rzeczywiście, przez złożenie pierwszej, wspólnej oferty z OMV udowodniliśmy rynkowi, że jesteśmy w stanie bez problemów współpracować, jeżeli tylko pojawiają się korzyści dla wszystkich akcjonariuszy. Jesteśmy obecnie w trakcie omawiania kolejnych, wspólnych projektów. Na polski rynek chcielibyśmy jednak wejść sami.

Gdyby MOL kupił pakiet 17,6% akcji PKN ORLEN, to czy OMV miałby szansę na współpracę z wami?

Miałby. Po ewentualnym zakupie akcji PKN ORLEN przez MOL, grupa, która powstałaby z połączenia dwóch podmiotów, byłaby otwarta na każdy rodzaj współpracy, który mógłby zagwarantować zwiększenie jej wartości. Tak więc OMV, w przypadku gdyby przedstawił atrakcyjne warunki współpracy, z pewnością miałby szansę realizowania z nami wspólnych projektów.

Reklama
Reklama

Ostatnio coraz częściej mówi się o powrocie koncepcji połączenia PKN ORLEN z Rafinerią Gdańską. Czy w takim przypadku MOL byłby nadal zainteresowany zakupem akcji płockiego koncernu?

Właściwie jest to najlepszy pomysł na rozwój polskiego sektora paliwowego. Włączenie Rafinerii Gdańskiej w struktury PKN ORLEN nie rozwiązałoby do końca problemów płockiej spółki, jednak w dalszym ciągu byłaby to dla nas atrakcyjna inwestycja. Jest też możliwe, że kupimy pakiet akcji Rafinerii Gdańskiej, więc w tym przypadku również nawiązalibyśmy współpracę z PKN ORLEN. Jesteśmy nią zainteresowani nawet w przypadku, gdyby polski rząd zmienił zdanie i wstrzymał prywatyzację płockiego przedsiębiorstwa.

Dziękuję za rozm

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama