Giełdowa firma nie komentuje tej decyzji. Nie powinna jednak ona być dla nikogo zaskoczeniem, biorąc pod uwagę, że w interesie każdego wydawcy korzystającego z usług Ruchu jest sprawowanie kontroli nad jego działalnością i dbałość o rynkową pozycję kolportera.
Wydawnictwa, które są inicjatorami pomysłu, liczą, że w jego realizacji weźmie udział "jak najszersze grono prasy". Jak zaznaczono w liście intencyjnym, w przyszłej spółce żaden z wydawców nie będzie mógł osiągnąć pozycji dominującej. będzie mógł do niej przystąpić każdy wydawca na równych zasadach.
Do tej pory Ruch nie został sprywatyzowany. Dlatego też - jak czytamy w komunikacie - "grupa ośmiu polskich wydawców podpisała list intencyjny, będący podstawą do dalszej współpracy". Jej rezultatem ma być złożenie oferty nabycia akcji Ruch w ramach prywatyzacji spółki. Zdaniem stron umowy, również po prywatyzacji firma ta powinna pozostać wiodącym kolporterem prasy.
Ruch jest największym dystrybutorem prasy w Polsce. Na koniec 1999 r. odnotował 3,7 mld zł przychodów i 22,1 mln zł zysku netto. Jednak w 2000 r. wyniki firmy pogorszyły się. W br., m.in. ze względu na spadek sprzedaży prasy, przychody spółki sięgną 96,7% ubiegłorocznych (3,6 mld zł), a zysk netto zmniejszy się do 16 mln zł. Zarówno MSP, jak i zarząd podkreślały wielokrotnie, że poprawę wyników Ruchu ułatwiłaby jego prywatyzacja.