- Na początku roku ogłosiliśmy założenia do strategii rozwoju Agory. Jedno z istotniejszych dotyczy kupowania pakietów, które dają istotny wpływ na zarządzanie operacjami nabywanej spółki - przypomniała w rozmowie z PARKIETEM Wanda Rapaczyński, prezes Agory. - Powiedzieliśmy też, że jesteśmy gotowi objąć mniejszy pakiet, jeśli krok ten zapewni nam wpływ na zarządzanie w przyszłości. W tej materii - niezależnie od segmentu (prasa, radio, tv) - nic się w naszym myśleniu nie zmieniło - zapewniła.
Prezes Rapaczyński podkreśla także, że wejście do telewizyjnej stacji na zasadach partnerskich, z pozostawieniem kontroli innemu akcjonariuszowi, jest możliwe, ale jedynie wówczas, gdy umowa inwestycyjna spełniałaby powyższe warunki.
Nie jest tajemnicą, że innym - równie istotnym - warunkiem wejścia Agory jest cena, jaką przyszłoby jej zapłacić za kontrolę nad telewizją. Zdaniem analityków, to właśnie ten element zaważył na wyniku rozmów prowadzonych z Grupą ITI, której głównym aktywem jest TVN. Przypomnijmy, że według Jana Wejcherta, prezesa i jednego z udziałowców holdingu, w chwili debiutu na GPW wartość Grupy ITI ma wynieść 1 mld USD. Agora zaś na wszystkie akwizycje w ciągu 2 lat przeznaczyła 1,5 mld zł. Musiałaby przy tym objąć akcje ITI, gdyż - według zapewnień Michała Broniatowskiego, wiceprezesa Grupy - nie istnieją plany wprowadzenia do TVN inwestora.
- Biorąc pod uwagę, że stacja jest głównym aktywem Grupy ITI, nie spodziewam się, aby dojście do porozumienia nie lubiącej przepłacać Agory i wysoko ceniącego się ITI było możliwe - mówił w rozmowie z nami Daniel Fairclough, analityk Merrill Lynch.
O ile wycena rynkowa ITI jest powszechnie znana (kapitalizacja holdingu na giełdzie w Luksemburgu wynosi obecnie 285,7 mln USD), to wartość Polsatu, a tym bardziej cena, jakiej za oddanie kontroli nad firmą zażądałby jej właściciel, pozostaje nie znana (nieoficjalnie mówi się, że stację wyceniono na 5 mld USD). Zapewne nie bez znaczenia jest fakt, że stacja cieszy się o ponad 7 pkt. proc. wyższą oglądalnością niż TVN i posiada 27-proc. udział we wpływach z reklamy telewizyjnej, wobec 24,8% TVN (dane AGB za okres 10-16 grudnia br.).