Reklama

Pat w rozmowach Agory z Polsatem

Brak zgody Zygmunta Solorza, właściciela i założyciela Polsatu, na przekazanie Agorze kontroli nad firmą może być przyczyną przedłużania się negocjacji, a być może także ich fiaska - wynika z nieoficjalnych informacji PARKIETU. To już druga - i zarazem ostatnia - licząca się na naszym rynku telewizja, z którą nie udałoby się dojść do porozumienia wydawcy "Gazety Wyborczej".

Publikacja: 02.01.2002 07:09

- Na początku roku ogłosiliśmy założenia do strategii rozwoju Agory. Jedno z istotniejszych dotyczy kupowania pakietów, które dają istotny wpływ na zarządzanie operacjami nabywanej spółki - przypomniała w rozmowie z PARKIETEM Wanda Rapaczyński, prezes Agory. - Powiedzieliśmy też, że jesteśmy gotowi objąć mniejszy pakiet, jeśli krok ten zapewni nam wpływ na zarządzanie w przyszłości. W tej materii - niezależnie od segmentu (prasa, radio, tv) - nic się w naszym myśleniu nie zmieniło - zapewniła.

Prezes Rapaczyński podkreśla także, że wejście do telewizyjnej stacji na zasadach partnerskich, z pozostawieniem kontroli innemu akcjonariuszowi, jest możliwe, ale jedynie wówczas, gdy umowa inwestycyjna spełniałaby powyższe warunki.

Nie jest tajemnicą, że innym - równie istotnym - warunkiem wejścia Agory jest cena, jaką przyszłoby jej zapłacić za kontrolę nad telewizją. Zdaniem analityków, to właśnie ten element zaważył na wyniku rozmów prowadzonych z Grupą ITI, której głównym aktywem jest TVN. Przypomnijmy, że według Jana Wejcherta, prezesa i jednego z udziałowców holdingu, w chwili debiutu na GPW wartość Grupy ITI ma wynieść 1 mld USD. Agora zaś na wszystkie akwizycje w ciągu 2 lat przeznaczyła 1,5 mld zł. Musiałaby przy tym objąć akcje ITI, gdyż - według zapewnień Michała Broniatowskiego, wiceprezesa Grupy - nie istnieją plany wprowadzenia do TVN inwestora.

- Biorąc pod uwagę, że stacja jest głównym aktywem Grupy ITI, nie spodziewam się, aby dojście do porozumienia nie lubiącej przepłacać Agory i wysoko ceniącego się ITI było możliwe - mówił w rozmowie z nami Daniel Fairclough, analityk Merrill Lynch.

O ile wycena rynkowa ITI jest powszechnie znana (kapitalizacja holdingu na giełdzie w Luksemburgu wynosi obecnie 285,7 mln USD), to wartość Polsatu, a tym bardziej cena, jakiej za oddanie kontroli nad firmą zażądałby jej właściciel, pozostaje nie znana (nieoficjalnie mówi się, że stację wyceniono na 5 mld USD). Zapewne nie bez znaczenia jest fakt, że stacja cieszy się o ponad 7 pkt. proc. wyższą oglądalnością niż TVN i posiada 27-proc. udział we wpływach z reklamy telewizyjnej, wobec 24,8% TVN (dane AGB za okres 10-16 grudnia br.).

Reklama
Reklama

Podejmując decyzję o inwestycji kapitałowej w sektorze telewizyjnym, zarząd Agory kieruje się kilkoma elementami. Zbigniew Bąk, członek zarządu Agory, już wcześniej w rozmowie z PARKIETEM stwierdził, że wprawdzie ważne są wyniki historyczne przejmowanej firmy, ale przede wszystkim brane są pod uwagę przewidywane przepływy strumieni pieniężnych. Z tego punktu widzenia plany rozwoju telewizyjnej części ITI są dużo bogatsze niż Polsatu, który - jak się wydaje - osiągnął już masę krytyczną. Od września działa płatny kanał informacyjny TVN24, a kierownictwo medialnego holdingu na bazie aktywów przejętych od RTL7 planuje uruchomić satelitarny rozrywkowy TVN2. Nie będzie to ostatni projekt grupy, która poinformowała ostatnio o nawiązaniu rozmów o współpracy z niemieckim koncernem Bertelsmann (kontrolującym m.in. Gruner & Jahr - wydawcę kolorowych magazynów, takich jak "Claudia", "Naj", czy "Gala" oraz "National Geographic"). Ponieważ jednak nie wiadomo na razie, na czym będzie polegać współpraca ITI i Bertelsmanna, nie należy też przesądzać, że wyklucza ona porozumienie także z Agorą. Być może - zniechęcony rozmowami z Polsatem - wydawca "GW" przyjrzy się na nowo ITI. Tym bardziej że w kręgu zainteresowania giełdowej spółki są w dalszym ciągu magazyny kolorowe.Agora nigdy nie potwierdziła, jakoby prowadziła rozmowy o przejęciu TVN czy - ostatnio - Polsatu. Jednak - jak podkreślał wielokrotnie zarząd giełdowej spółki - wybór firm, które mogłyby stanowić przedmiot jej zainteresowania, ogranicza się wobec realiów rynku właśnie do tych dwóch stacji telewizyjnych. Jakiś czas temu pojawił się wprawdzie pomysł sprywatyzowania nadającej lokalne programy publicznej telewizji TVP3, jednak szybko się z niego wycofano. Nie zawiera go już projekt nowelizacji ustawy o telewizji i radiofonii, który KRRiTV przedstawić ma wkrótce premierowi.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama