Prognozy są dla branży płytowej wyjątkowo mało optymistyczne. Według raportu Forrester Research, w najbliższych latach możemy spodziewać się dalszego wzrostu piractwa muzycznego. W 2005 roku branża fonograficzna straci 3,1 mld USD. Sen z powiek szefów firm fonograficznych może również spędzać to, że 61% użytkowników internetu, którzy kopiują cyfrową muzykę, oświadczyło, że nie interesują ich prawa autorskie. Ankieta, przeprowadzona przez Pew Internet, pokazała również, że 78% użytkowników nie traktuje nielegalnego kopiowania utworów jako kradzieży. Wprawdzie część ekspertów przekonuje, że pozyskanie jednego nagrania może skłonić konsumenta do zakupu całej płyty, jednak jak dotychczas ta teoria nie znalazła odzwierciedlenia w rzeczywistości. Bez względu na wymiar moralny działalności Napstera, przypadek tej firmy udowodnił, jak niebezpieczny dla tradycyjnych wydawnictw może być internet.
Do niedawna problem nielegalnego kopiowania utworów nie dotyczył branży filmowej. Mała przepustowość łącz internetowych sprawiała, że nielegalne kopiowanie filmów było zjawiskiem marginalnym. Wraz z rozwojem szerokopasmowego dostępu do internetu, przesyłanie dużych plików przez internet staje się jednak codziennością, dodatkowo standardy kompresji stosowane przez piratów umożliwiają zredukowanie objętości pliku nawet o kilkanaście razy. Oznacza to, że branża filmowa musi się przygotować, wprowadzając nowe standardy z odpowiednimi zabezpieczeniami. Taką ochronę umożliwiają najnowsze wersje Windows Media (WMA) czy RealAudio. Zabezpieczeń nie ma jednak najbardziej rozpowszechniony standard nagrań muzycznych - MP3.
Peer-to-peer
Większość systemów wymiany plików działa w oparciu o technologię peer-to-peer (czyli "użytkownik-użytkownik"). Sieciowe systemy P2P dla wielu ucieleśniają te wartości, które powszechnie przypisywane są internetowi: nieskrępowana swoboda komunikacji, możliwość dzielenia się zasobami własnych komputerów z innymi użytkownikami sieci. To wszystko nie poddane kontroli.
Technologia peer-to-peer to w uproszczeniu aplikacje pozwalające na bezpośredni transfer danych między komputerami pojedynczych użytkowników. Filozofia, na której opiera się P2P, jest starsza od samego internetu, utożsamianego z siecią World Wide Web. Pierwsze powszechne systemy "użytkownik-użytkownik" powstały wcześniej od www (początek lat 90.). Do takich można zaliczyć np. IRC (Internet Relay Chat) stworzony przez Fina Jarkko Oikarinena w 1988 r., oparty o system UNIX - program do prowadzenia sieciowych pogawędek (ale również do przesyłania plików). Architekturę P2P przeciwstawia się często architekturze "client-server", na której bazuje usługa www czy poczta elektroniczna. W schemacie "client-server" użytkownik komputera łączy się z serwerem sieciowym, z którego pobiera lub do którego wysyła dane. Inni użytkownicy, do których mają trafić te dane, muszą być połączeni z tym samym serwerem. W taki sposób funkcjonuje również IRC, jednak zawiera element architektury P2P. Umożliwia on nawiązanie bezpośredniego połączenia między komputerami dwóch użytkowników, z pominięciem serwera - oczywiście jeśli wcześniej komputery te "zobaczą" się nawzajem dzięki serwerowi.