- 2002 rok będzie gorszy dla banków od minionego. Wyniki sektora bankowego są silnie uzależnione od koniunktury w gospodarce. Jeżeli w II połowie tego roku ma nastąpić ożywienie, to w bankach już w marcu oraz kwietniu powinniśmy obserwować wzrost akcji kredytowej - powiedział PARKIETOWI Robert Sobieraj, analityk z DM Banku Handlowego.

Wcześniej, w 2000 roku, prognozowano, że poprawę wyników finansowych banków przyniesie 2001 rok. Okazało się jednak, że wcześniejsze oczekiwania były zbyt optymistyczne. Zimnym prysznicem dla inwestorów były bowiem wyniki finansowe za II i III kwartał.

- Przy spadającej marży odsetkowej banki zanotują lepsze rezultaty pod warunkiem, że nastąpi wzrost wolumenu udzielanych kredytów. Można spodziewać się też dalszej redukcji kosztów. Działanie to pociągnie za sobą zwolnienia pracowników. Prawdopodobnie część banków, m.in. Bank Handlowy, BPH - PBK, będzie chciała zakończyć ten proces jeszcze w I półroczu - uważa Marcin Wróblewski, analityk z DM BZ WBK.

Jego zdaniem, pozytywnie na wyniki odsetkowe banków będą wpływać inwestycje w papiery skarbowe. Skarb Państwa, chcąc zachęcić do kupowania papierów dłużnych, prawdopodobnie zaproponuje atrakcyjne oprocentowanie. Stawki procentowe na rynku będą z kolei wpływać na stopy oprocentowania w bankach. W tej sytuacji nie będą one skłonne do udzielania kredytów o niższym oprocentowaniu, ponieważ w obecnych warunkach gospodarczych działalność ta jest obciążona dużym ryzykiem.

- Rezultaty banków będą silnie uzależnione od wyników gospodarki. Jestem pesymistą co do pierwszych sześciu miesięcy tego roku. Jeśli nastąpi poprawa, to zobaczymy ją po wynikach banków za III kwartał - powiedział PARKIETOWI Grzegorz Zawada, analityk z Erste Securities. Według niego, do większej akcji kredytowej w segmencie klientów detalicznych potrzebny jest wzrost popytu wewnętrznego. Nie wiadomo, czy to nastąpi, ze względu na wysokie bezrobocie oraz niechęć gospodarstw domowych do zadłużania się. Z kolei na segment klientów korporacyjnych negatywnie może oddziaływać osłabienie złotego. Przedsiębiorstwa, które zaciągnęły kredyty walutowe, mogą mieć problemy z ich obsługą. Sprawi to, że banki będą zmuszone tworzyć dodatkowe rezerwy na ryzyko kredytowe. Zdaniem G. Zawady, nie należy oczekiwać poprawy również w zakresie prowizji i opłat oraz zysków kapitałowych. Oznacza to, że strona dochodowa banków będzie słaba. W tych warunkach będą one zmuszone dokonać redukcji kosztów. Zdaniem analityka, pod tym względem nie należy oczekiwać dalszej poprawy w przypadku Pekao. Będzie dobrze, jeśli bank utrzyma zeszłoroczny poziom. Analityk ma nadzieję, że BZ WBK w tym roku zacznie ograniczać koszty. Na razie jest jeszcze za wcześnie, żeby można było mówić o poprawie wyników BPH - PBK. Proces łączenia obu spółek jest obecnie na wstępnym etapie. Lepszych wyników można natomiast oczekiwać w BIG-BG. Chociaż, zgodnie z zapowiedziami zarządu, istotną poprawę przyniesie dopiero 2003 rok. Zdaniem G. Zawady, pod względem ograniczania kosztów, tak jak w poprzednich latach, dobre rezultaty osiągnie BRE.