Kilka miesięcy minęło od pierwszych deklaracji M. Greidingera dotyczących wejścia kierowanego przez niego IT International Theatres na warszawską giełdę. Mówił on wtedy w rozmowie z PARKIETEM, że nie ma żadnych technicznych przeszkód, które blokowałyby wejście ITIT (właściciela kompleksów Cinema City i Imax) na jedną z giełd środkowoeuropejskich. GPW miała być najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem, a firma czekała jedynie na odpowiedni moment, aby zaprezentować się inwestorom.
Tymczasem recesja cofa się nieśpiesznie, a informacje o poprawie koniunktury rynek zacznie dyskontować dopiero w II połowie 2002 r. Tendencja ta nie pozostała bez wpływu nie tylko na giełdowe plany spółek, ale także na wyniki kin - także tych prowadzonych przez ITIT. W III kw. 2001 r. sprzedaż izraelskiej firmy wzrosła wprawdzie o 16,2% (do 19,7 mln USD) w porównaniu z odpowiednim okresem rok wcześniej, jednak wynik netto skurczył się o 20,6%, do nieco ponad 1 mln USD.
Z drugiej jednak strony - zauważają analitycy - mimo że rok 2001 minął pod znakiem ograniczania wydatków i poszukiwania oszczędności, to jednak nasze rodzime produkcje (np. "Quo Vadis") przyniosły ok. 25-proc. wzrost widowni w porównaniu z rokiem 2000. ITIT stara się wykorzystać fakt, że polski rynek rośnie szybciej niż inne, na których działa, i nie przestaje inwestować. W grudniu firma uruchomiła w Krakowie swój drugi (po warszawskiej Sadybie) Imax. Kolejny powstanie w Katowicach, a jego otwarcie zaplanowano na czerwiec tego roku. - Spodziewam się, że do końca tego roku w Polsce zainwestujemy 30-35 mln USD, a kolejne 20 mln USD - w Europie w ogóle - powiedział M. Greidinger.
- Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyników, jakie, mimo okresu świąt, wypracowały kina w Polsce. Liczę, że w I kw. tego roku, dzięki wchodzącym na ekrany nowym produkcjom, takim jak "Harry Potter" czy "Władca Pierścieni" uda się nam jeszcze zwiększyć sprzedaż - powiedział prezes Greidinger.
Jego zdaniem, ITIT zrealizuje prognozę wyników na 2001 r., a sprzedaż będzie nawet wyższa, niż to wcześniej zakładano. - W 2002 r. zamierzamy podwoić zysk osiągnięty w ubiegłym roku - zapowiedział prezes ITIT, choć jak sam przyznaje, wyjątkowo trudno jest obecnie przepowiadać poprawę koniunktury.