Reklama

Inwestycje OFE za granicą niepotrzebne

Z Cezarym Mechem, prezesem Urzędu Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi, rozmawia Michał Śliwiński

Publikacja: 11.01.2002 07:24

Panie Prezesie, część specjalistów kapitałowych uważa, że powinno się zmienić limity inwestycyjne, jakie obowiązują OFE.

Istniejące obecnie limity nie są w pełni wykorzystywane, nie wydaje się więc, aby zmiana była konieczna, zwłaszcza że są one bardzo liberalne. Jedyny punkt, nad którym warto by się zastanowić, to ten dotyczący inwestycji zagranicznych - wydaje się, że można by rozważyć całkowitą rezygnację z inwestycji w aktywa zagraniczne, co obniżyłoby koszty systemowe, zwiększyło przejrzystość i rentowność dla członków OFE.

Ale właśnie wyraźnie mówi się o tym, aby te limity powiększyć.

Takie opinie mogą być lansowane przez przedstawicieli zagranicznych instytucji finansowych, którzy chcieliby zarządzać środkami zgromadzonymi przez OFE. Nie zapominajmy jednak, że Polska jest krajem, który potrzebuje dużej ilości kapitałów. Mamy 3 mln bezrobotnych i niską wydajność pracy - sytuację, która wymusza konieczność ogromnych inwestycji. Zapotrzebowanie na kapitał oznacza, że trzeba za niego zapłacić odpowiednio wysoką premię, a to wysokie zyski z inwestycji krajowych. A wyższa o 1 pkt. proc. rentowność OFE oznacza o 20% wyższe świadczenie emerytalne.

Sądzi Pan, że istnieją w Polsce możliwości ulokowania tak dużych środków, nie wpływając na zachowanie rynków papierów wartościowych?

Reklama
Reklama

Oczywiście, że tak, zarówno na rynku papierów dłużnych jak i akcyjnym. Myślę, że źle by się stało, gdyby przy tak ogromnym zapotrzebowaniu na kapitał fundusze emerytalne zostały ich eksporterem. Powtarzam, fundusze emerytalne powinny, inwestując w Polsce wspomagać polską gospodarkę, jej rynek kapitałowy i wypracowywać maksymalny poziom emerytur dla członków OFE.

Czy obecna forma polskiej giełdy jest wystarczająca na coraz większe zaangażowanie OFE w akcje?

Zadaniem nas wszystkich powinien być rozwój infrastruktury rynku kapitałowego, a w szczególności - odfetyszyzowanie roli zagranicznego inwestora strategicznego i wspieranie rodzimych spółek, dających perspektywy rozwoju i wykorzystania środków OFE. Niemniej proszę nie zapominać, że zarządzający mogą inwestować do 100% w papiery dłużne, które w ostatnim okresie należą do wyjątkowo rentownych. Widzę też możliwości w inwestowaniu w obligacje korporacyjne czy listy zastawne. Nikt nie nakazuje inwestowania w instrumenty finansowe przynoszące straty.

Ale akcje to nieodłączny element portfela emerytalnego.

Tak. Ale inwestycje powinny być dokonywane zgodnie z zasadami arbitrażu. Jeżeli zarządzający będą tak inwestować - tzn. kupować walory niedoszacowane i sprzedawać przeszacowane - nie widzę możliwości powstania "bańki spekulacyjnej". Kluczowe jest, aby decyzje inwestycyjne poszczególnych funduszy emerytalnych były autonomiczne, wynikające z analizy finansowej. OFE powinny konkurować między sobą na rynku. Wtedy nie będzie problemów.

A czy obecnie OFE tak nie inwestują?

Reklama
Reklama

W obecnej sytuacji występuje zbyt wysoki poziom koncentracji, odczuwalny już na rynku kapitałowym, generujący problemy opisane w naszym raporcie "Bezpieczeństwo dzięki konkurencji".

Czy obserwuje Pan to, co się dzieje na GPW pod koniec kwartałów rozliczeniowych?

Tak i przekazujemy stosowne informacje do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, z którą ściśle współpracujemy, zgodnie z zawartym porozumieniem.

Czy dużo nieprawidłowości zdołało wychwycić UNFE?

Bardzo dużo. W efekcie wykonanych kontroli i przeprowadzonych postępowań administracyjnych wykryto ok. 2500 przypadków transakcji, które KPWiG powinna przeanalizować, czy nie były to próby manipulacji cenami papierów wartościowych oraz ponad 150 transakcji, które KPWiG powinna zbadać, czy przy ich zawieraniu nie doszło do wykorzystywania informacji poufnych. Każdy z tych przypadków został zgodnie z właściwością wraz ze stosownym opisem przekazany do Komisji jako instytucji odpowiedzialnej za przestrzeganie zasad uczciwego obrotu na rynku publicznym.Dziękuję za rozmowę.

Dr Cezary Mech - prezes Urzędu Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi jest równocześnie I wiceprezydentem AIOS - Międzynarodowej Organizacji Urzędów Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama