Nowy Jork
Podczas sesji czwartkowej Dow Jones spadł o 26,23 pkt. (0,26%). Natomiast Nasdaq wzrósł o 2,35 pkt. (0,11%), a S&P 500 i Russell 2000 zyskały po 0,12%.
W piątek inwestorzy czekali na wystąpienie prezesa Zarządu Rezerwy Federalnej Alana Greenspana podczas spotkania z przedsiębiorcami. Uczestników rynków nowojorskich ciekawiła jego ocena koniunktury w gospodarce amerykańskiej, zwłaszcza że szef banku centralnego nie zabierał na ten temat głosu od października ub.r. Jak zwykle ze szczególnym zainteresowaniem oczekiwano jakichkolwiek sugestii dotyczących dalszego kształtu polityki pieniężnej. Większość maklerów pytanych o zdanie przez agencję Reutera spodziewa się obniżenia o 0,25 pkt. stóp procentowych podczas posiedzenia Komitetu Otwartego Rynku w dniach 29 i 30 stycznia. Za tego rodzaju decyzją zdają się przemawiać pesymistyczne prognozy dotyczące wyników amerykańskich przedsiębiorstw. Wiele wskazuje na to, że mimo oznak poprawy koniunktury mogą się one zacząć poprawiać najwcześniej w drugim kwartale. Wymownym przykładem kłopotów czołowych spółek jest plan reorganizacji i zmniejszenia produkcji opublikowany przez Ford Motor. W tej atmosferze Dow Jones zyskał przed południem ponad 14 pkt. (0,14%), a Nasdaq 0,16%.
Londyn
Pomimo dość dobrego początku sesji w Nowym Jorku i sukcesu firmy finansowej Man Group FT-SE 100 zyskał tylko 7,9 pkt. (0,15%). Tymczasem pozytywne rekomendacje sprzyjały wzrostowi notowań Vodafone oraz firmy farmaceutycznej AstraZeneca. Natomiast w dalszym ciągu pozbywano się akcji firm medialnych, zwłaszcza Reuters Group, ze względu na ich niekorzystne wyniki.