- Ta zima będzie znacznie lepsza dla firm z branży oponiarskiej, niż wszyscy się spodziewali. Wysoka była bowiem sprzedaż opon zimowych. Można zatem spodziewać się dobrych wyników w IV kwartale br. - powiedział PARKIETOWI Radosław Biadoń z BDM PKO BP. Przypomnijmy, że po trzech kwartałach dębicka spółka zanotowała 733 mln zł przychodów ze sprzedaży, prawie 27 mln zł zysku operacyjnego oraz 18 mln zł zysku netto.
Podobne zdanie ma Grzegorz Lityński z DM BZ WBK. - Wydaje się, że poza spodziewanymi dobrymi wynikami ze sprzedaży opon zimowych na zwiększone zakupy akcji Dębicy może wpływać coraz większe oczekiwanie na wezwanie i wycofanie spółki z obrotu publicznego. Praktyka ostatnich tygodni wskazuje bowiem, że wielu inwestorów strategicznych decyduje się na ten krok. A to z kolei może świadczyć, że KPWiG wyraźnie poluzowała swoją politykę w tej kwestii - stwierdził analityk. Nie jest także wykluczone, że poza inwestorami grającymi pod wezwanie papiery skupuje inwestor strategiczny Goodyear, który oficjalnie dysponuje prawie 60-proc. pakietem (nieoficjalnie mówi się, że kontroluje aż ponad 80% akcji).
Specjaliści wskazują na jeszcze jedno możliwe wytłumaczenie wzrostu popytu na akcje Dębicy. Jest to zniesienie ograniczeń przy imporcie aut używanych. Wiadomo, że większość ze sprowadzonych starych samochodów będzie wymagała wymiany opon, a polskie produkty są jednymi z tańszych na rynku i można się spodziewać, że to właśnie krajowe opony będą wybierane przez nowych właścicieli takich aut. Zdaniem G. Lityńskiego, przy spadku sprzedaży nowych samochodów w Polsce może to oznaczać zmianę struktury sprzedaży Dębicy, która dotychczas dużo opon dostarczała na tzw. pierwsze wyposażenie do fabryk. A rentowność osiągana przez firmy oponiarskie na tzw. rynku wymiany jest znacznie wyższa niż opon dostarczanych do fabryk samochodów.
Dębica nie cieszy się ostatnio zbyt dużym zainteresowanie analityków branży oponiarskiej, którzy koncentrowali się raczej na Stomilu Olsztyn, ze względu na konflikt akcjonariuszy mniejszościowych z inwestorem strategicznym Michelinem. Stąd też w ubiegłym roku ukazało się zaledwie kilka rekomendacji, które zresztą były bardzo rozbieżne (BM BPH zalecał w maju redukowanie, a SG w czerwcu kupowanie).