"Złoty wyraźnie umocnił się na otwarciu, ale do takich zmian jesteśmy już przyzwyczajeni w ostatnich dniach. To tylko potwierdzenie, że rynek jest płytki, niepewny i że rządzą nim zlecenia typowo spekulacyjne" - powiedział PAP Marek Zuber, ekonomista BPH PBK. W ubiegłym tygodniu złoty osłabił się do poziomu powyżej 4 zł za dolara, mimo że od połowy grudnia utrzymywał się w okolicach 3,9 zł za dolara. W ostatnich dniach złoty waha się nawet o kilka groszy w ciągu dnia. Zdaniem analityków jest to efekt spekulacji.
(PAP)