Reklama

Z Vodafone w portfelu

W ubiegłym roku fundusze emerytalne zaczęły inwestować za granicą. Na razie akcje spółek z zagranicy mają w portfelach jedynie OFE ING Nationale-Nederlanden oraz PZU Złota Jesień i w przypadku obu tych funduszy nie stanowią one więcej niż 1% wartości aktywów. Ale ten udział będzie nadal rosnąć.

Publikacja: 19.01.2002 08:10

Do tej pory inwestycje zagraniczne dość skutecznie uniemożliwiał Urząd Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi, który uważa, iż potrzebująca kapitału Polska nie może sobie pozwolić na wypływ środków zgromadzonych przez OFE za granicę. W rezultacie np. tak interpretowano zapisy ustawy o funduszach emerytalnych, która nakłada 5-procentowy limit na takie inwestycje, że nikt nie był w stanie powiedzieć, ile tak naprawdę OFE mogą ulokować poza Polską. Drugim czynnikiem, ograniczającym funduszom możliwość lokowania kapitału poza krajem, były ich niewielkie aktywa. Jednak aktywa znacznie wzrosły, a UNFE w końcu musiał się poddać, skoro ustawa na inwestycje zagraniczne zezwala.

Zaczął OFE ING NN

Pionierem inwestowania poza Polską był OFE ING Nationale-Nederlanden. Już jakiś czas temu kupił niemieckie obligacje, które zresztą zaraz sprzedał. To była raczej testowa inwestycja, jako że na razie polskie papiery skarbowe są bardziej opłacalne. Na tej szybkiej transakcji fundusz zarobił, gdyż doszło wtedy do sporego osłabienia złotego.

Jednak pod koniec ubiegłego roku ING NN zaczął już poważnie inwestować za granicą. W raporcie o inwestycjach OFE w listopadzie poinformował, iż niespełna 0,5% aktywów ulokował w akcjach z krajów OECD. Na koniec grudnia było to już niespełna 1% aktywów. I ten udział będzie nadal rosnąć.

- To była nasza decyzja strategiczna, żeby zdywersyfikować portfel także poprzez zakupy walorów firm zagranicznych - wyjaśnia Michał Szczurek, prezes PTE ING NN. - W perspektywie roku zamierzamy zwiększyć ten udział.

Reklama
Reklama

Jest spora szansa, iż portfel akcji zagranicznych pomoże funduszowi wygrać z konkurencją. Większość prognoz mówi, iż wkrótce należy się spodziewać ożywienia gospodarczego w USA, które stamtąd przeniesie się do Unii Europejskiej. Jeśli w te przewidywania uwierzą inwestorzy, niebawem ceny akcji na obu tych rynkach powinny zacząć szybko rosnąć. A wtedy OFE ING NN na tym zarobi. Dodatkowo, spodziewane obniżki stóp oraz oczekiwane pogorszenie stanu rachunku obrotów bieżących, mogą wreszcie osłabić złotego, co tym bardziej zwiększy zyski z zagranicznych akcji.

Z drugiej jednak strony złoty już pokazał, iż może być nieprzewidywalny i istnieje ryzyko, że zamiast osłabnąć, jeszcze się wzmocni. Zwłaszcza iż na razie inwestorzy zagraniczni chętnie kupują polskie obligacje, a dodatkowo naszą walutę wzmacnia coraz bliższa perspektywa wejścia do Unii Europejskiej. Ustawa, aby uniknąć strat na różnicach kursowych, zezwala na zabezpieczenie się przed nimi przy użyciu instrumentów pochodnych.

- Ustawa na to zezwala, ale do tego, abyśmy skorzystali z tej możliwości, potrzeba jeszcze rozporządzenia, którego nie ma - tłumaczy M. Szczurek. - Tak że na razie nie możemy się zabezpieczyć, nawet gdybyśmy chcieli.

Jednak niedługo to rozporządzenie może okazać się konieczne. Przede wszystkim w ślady ING NN poszedł kolejny fundusz, OFE PZU "Złota Jesień". Na koniec ubiegłego roku zainwestował w akcje firm spoza Polski niespełna 0,6% aktywów. Już od pewnego czasu takie posunięcie zapowiada trzeci z wielkiej czwórki funduszy, czyli OFE Commercial Union. Nie wiadomo, czy i kiedy na taki krok zdecyduje się OFE AIG, czwarty fundusz z aktywami przekraczającymi 1 mld zł.

Inwestycje zagraniczne OFE mogą się negatywnie odbić na warszawskiej GPW, jeśli fundusze przeznaczą na nie te sumy, które do tej pory trafiały na polski parkiet.

- Jeśli będziemy zwiększali inwestycje zagraniczne, to raczej kosztem obligacji, a nie polskich akcji - uspokaja Michał Szczurek.

Reklama
Reklama

Światowa

ekstraklasa

Na razie inwestycje OFE za granicą są niewielkie, ale powodują one, że już teraz na emeryturę klienta obu tych funduszy pracują giganty z Europy Zachodniej. W portfelu OFE ING NN znalazło się 45 spółek, notowanych na rynkach europejskich. Wartość pakietów waha się od niewiele ponad 200 tys. zł do grubo ponad 2 mln zł - najwięcej fundusz zainwestował w akcje fińskiej Nokii (2,4 mln zł) oraz francusko-włoWśród firm, wybranych przez OFE ING NN, są przedstawiciele firm telekomunikacyjnych (Libertel-Vodafone, Telecom Italia, Portugal Telecom), elektronicznych (obok Nokii także Philips, Schneider), firmy ubezpieczeniowe (Allianz, AGF, Münich Re), banki (HVB, Deustche Bank, UniCredito Italiano) czy giganty handlowe (Carrefour, Ahold). Jak powiedział M. Szczurek, fundusz przy inwestycjach zagranicznych posługuje się rekomendacjami spoza Polski i wzoruje się także na indeksie - choć nie chciał zdradzić, jakim. Część tych firm wchodzi w skład DJEurostoxx50, część do DJStoxx 50.

Z kolei inwestycje OFE PZU są bardziej skoncentrowane. Ten fundusz posiada w portfelu akcje 11 spółek, z czego tylko 3 (Deutsche Bank, TotalFinaElf oraz Philips) posiada także OFE ING. Wartość tych pakietów wynosi od ponad 1,1 mln zł do ponad 1,6 mln zł (tyle fundusz zainwestował w walory giganta farmaceutycznego GlaxoSmithKline).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama