Tydzień wcześniej rada nadzorcza Elektrimu zdecydowała o zawieszeniu w obowiązkach wiceprezesa Walczykowskiego. Rada uzasadniła swoją decyzję faktem wystąpienia różnicy zdań w zarządzie Elektrimu w sprawie postępowania układowego, jakie pojawiły się w ostatnich tygodniach. Zarząd Elektrimu poinformował ponadto w komunikacie, że we wtorek złożył do Prokuratury Okręgowej w Warszawie zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez osoby działające w imieniu BRE Banku SA. "Zawiadomienie dotyczy wykorzystywania przez BRE Bank informacji poufnych dotyczących Elektrimu do nabycia akcji spółki w celu przejęcia nad nią kontroli, co w opinii Elektrimu wypełnia znamiona przestępstw przewidzianych z art. 176 ust.2 ustawy Prawo o publicznym obrocie papierami wartościowymi" - napisano w komunikacie. Na początku stycznia BRE Bank wraz z innymi akcjonariuszami Elektrimu, mający łącznie ponad 20 proc. kapitału, wystąpił do zarządu Elektrimu z wnioskiem o zwołanie od 13 do 15 lutego nadzwyczajnego walnego zgromadzenia spółki, aby wybrać radę nadzorczą w głosowaniu grupami. Zarząd Elektrimu zdecydował o zwołaniu zgromadzenia firmy dopiero 25 maja. Obecnie w sądzie czeka wniosek BRE Banku, w którym bank domaga się przyznania akcjonariuszom prawa do wyznaczenia wcześniejszego terminu walnego. Od przeszło dwóch tygodni trwa postępowanie układowe Elektrimu, po tym jak sąd odrzucił wniosek posiadaczy obligacji o upadłość spółki. Przed decyzją sądu w sprawie układu Elektrim zaproponował wierzycielom mającym obligacje spółki o łącznej wartości prawie 480 mln euro redukcję 40 proc. długu i spłatę pozostałej części w ratach. Właściciele obligacji odrzucają jakiekolwiek propozycje redukcji długu i domagają się od Elektrimu całkowitej spłaty wierzytelności. We wtorek obligatariusze w przesłanym Elektrimowi piśmie domagali się, aby rada nadzorcza spółki powołała jej nowy zarząd, gdyż nie wierzą w skuteczność negocjacji z dotychczasowym p.o. prezesa Siwakiem.(PAP)