Nowy Jork
Podczas sesji poniedziałkowej Dow Jones obniżył się o 220,17 pkt. (2,22%), a Nasdaq o 55,71 pkt. (2,91%). S&P 500 stracił 2,47%. Russell 2000 spadł o 2,07%.
We wtorek ujemnie na nastroje inwestorów wpływał ogólny spadek zaufania do amerykańskich przedsiębiorstw w związku z ujawnionymi nieprawidłowościami w ich księgowości, które wypaczają wyniki finansowe. Szczególnie chętnie pozbywano się akcji konglomeratu Tyco International, którego notowania spadły już w tym roku o ponad połowę. Na początku wczorajszych sesji optymistycznym elementem było podtrzymanie tegorocznych założeń finansowych przez potentata przemysłowego General Electric. Nie wystarczyło to jednak, by pobudzić tendencję zwyżkową, zwłaszcza wobec pesymistycznej prognozy, którą przedstawiła firma Ciena, wyspecjalizowana w wytwarzaniu urządzeń do sieci światłowodowych. W ślad za jej walorami staniały papiery spółek telekomunikacyjnych oraz przedsiębiorstw high-tech, m. in. Qwest Communications i Juniper Networks. Negatywnym czynnikiem były też dane, które wykazały osłabienie aktywności w amerykańskim sektorze usług. W tej atmosferze Dow Jones obniżył się przed południem o ponad 8 pkt. (0,08%), a Nasdaq o 0,56%.
Londyn
Na giełdzie londyńskiej przez cały dzień utrzymywała się tendencja zniżkowa. FT-SE 100 spadł o 73,9 pkt. (1,43%), reagując na niepomyślne wieści z rynków nowojorskich. Wyraźnie staniały akcji grupy przemysłowej Invensys oraz firmy fonograficznej EMI, która zapowiedziała pogorszenie wyników. Obniżyły się również notowania spółek telekomunikacyjnych, zwłaszcza Vodafone i Cable & Wireless. Wczorajsza sesja była też niekorzystna dla banków HSBC oraz Barclays, a także towarzystw naftowych BP i Shell.