Mimo że w przypadku Ster-Projektu mocny IV kw. jest regułą, po trzech kwartałach mało kto wierzył, że spółce uda się zrealizować zapowiadane prognozy. Przypomnijmy, że spółka planowała osiągnąć w ub.r. 240 mln zł przychodów i 4 mln zł zysku operacyjnego, a po trzech kwartałach, przy sprzedaży na poziomie 102 mln zł, notowała 9 mln zł straty.
Tymczasem okazało się, że prognoza była realna i w 2001 r. warszawski integrator wypracował 248 mln zł przychodów i 4,2 mln zł zysku operacyjnego. Zysk netto wyniósł 4,7 mln zł. - Sezonowość w przypadku naszej spółki nie jest niczym nowym. Jednak w tym roku była wyjątkowa i wiele projektów kończyło się w ostatnich dniach roku. Wynik byłby jeszcze lepszy, ale nie mogliśmy dostarczyć niektórych brakujących elementów. Mieliśmy po prostu za mało czasu - powiedział PARKIETOWI Piotr Smólski. Pytany, czy oznacza to, że wbrew regule można spodziewać się udanego pierwszego kwartału, odpowiedział, że jest za wcześnie, żeby to jednoznacznie stwierdzić. - Trudno oceniać to na początku lutego. Niewykluczone że rozwiążemy ponad 3 mln zł rezerwy na spółkę zależną C4I. Generalnie patrzę na 2002 r. z dużo większym optymizmem niż na miniony, który okazał się całkiem udany - podkreślił.
Różnicę pomiędzy zyskiem operacyjnym (4,2 mln zł) a zyskiem brutto (7,1 mln zł) Piotr Smólski tłumaczy inwestycjami w budowę grupy kapitałowej. Przypomnijmy, że na początku br. Ster-Projekt poinformował o przejęciu CyrpoTechu, a jeszcze w lutym ma zostać powołana wspólnie z norweskim EDB spółka, świadcząca usługi dla sektora bankowego i oferująca outsourcing.
Zadowolony nie może być natomiast Sławomir Kosz, nowy prezes MacroSoftu. Warszawski producent oprogramowania, przy niższych niż w 2000 r. przychodach zanotował w ub.r. prawie o 1 mln zł wyższą stratę netto (1,3 mln zł wobec 0,4 mln zł rok wcześniej). - To prawda, że miniony rok był trudny dla spółki, ale dopasowanie stawek i struktury kosztów do obecnej sytuacji rynkowej przyniosło efekty już w IV kw. 2001 r., w którym MacroSoft zarobił prawie 1 mln zł na poziomie operacyjnym i uzyskał ponad 0,5 mln zł zysku netto - podkreśla prezes Kosz i dodaje, że ożywienie widoczne w końcówce roku nie jest tylko "efektem ostatniego kwartału" i powinno trwać dalej.
Ostatnim udanym rokiem był dla MacroSoftu 1999 r., w którym wypracował 3,7 mln zł zysku netto. W roku 2000 pogorszyła się sytuacja spółki. Mimo wzrostu przychodów, MacroSoft zamknął tamten rok niewielką stratą, która pogłębiła się w 2001 r. - Naszym celem jest zamknięcie 2002 r. na plusie. Oczywiście należy oczekiwać lekkiej straty w miesiącach letnich, ale nie zaważy to w znaczący sposób na wynikach całego roku - zapowiada Sławomir Kosz. Powiedział również, że prawdopodobnie na przełomie I i II kw. br. spółka przeprowadzi zapowiadaną w 2001 r. nową emisję. Przypomnijmy, że MacroSoft zapowiadał, że potrzebuje ok. 2 mln zł.