Na wczorajszej sesji obroty papierami płockiego koncernu wyniosły 160 mln zł i były najwyższe na rynku. Ich cena wzrosła prawie o 6%, do 21,5 zł. Kolejne 12,7 mln akcji przy obrocie 550 mln zł zmieniło właściciela w transakcjach pakietowych. Był to kolejny dzień z tak wysokim wolumenem - w piątek w samych pakietówkach właściciela zmieniło 2% akcji płockiej firmy.
Z naszych informacji wynika, że za wzmożonymi zakupami akcji PKN ORLEN stoi węgierski koncern paliwowy MOL. W połowie stycznia skończyła się jego wyłączność na negocjacje w sprawie zakupu 17,6% akcji płockiego koncernu, przyznana jeszcze przez poprzedni rząd. Okazuje się jednak, że Węgrzy nie rezygnują z inwestycji w polską spółkę i prawdopodobnie postanowili na własną rękę kupić spory pakiet walorów. Zdaniem niektórych analityków, chodzi im o wywarcie pośredniej presji w rozmowach z Naftą Polską i MSP. Inwestor chce poprzez swoich reprezentantów w radzie nadzorczej kontrolować proces konsolidacji regionalnej.
Zdaniem niektórych specjalistów, w grę wchodzą również rosyjskie przedsiębiorstwa, które zaczęły ostatnio ujawniać swoje plany dotyczące polskich firm paliwowych (np. Jukos). Mogą one prowadzić zarówno lobbing polityczny, jak i skupować akcje z rynku. Firmy zza wschodniej granicy są w stanie bez większych problemów sfinansować zakupy spółek z naszego regionu. Wczoraj paliwowy gigant Łukoil poinformował, że jego skonsolidowany zysk netto za trzy pierwsze kwartały ub.r. wyniósł 2 mld USD, czyli mniej więcej tyle, ile kapitalizacja całego PKN ORLEN.
Tymczasem również wczoraj Bank of New York, bank depozytowy reprezentujący niewiele ponad 25% kapitału firmy, poinformował, że nie udzieli zarządowi PKN ORLEN pełnomocnictwa do głosowania na NWZA koncernu. Być może więc właściciele kwitów depozytowych mają zamiar zwiększyć swoją aktywność w sprawowaniu nadzoru właścicielskiego w PKN ORLEN. Brak zgody na udzielenie zarządowi pełnomocnictwa do głosowania nie musi jednak oznaczać, że przedstawiciel Bank of New York nie będzie głosował zgodnie z wytycznymi zarządu płockiej spółki.
- Rzeczywiście, ostatnio można zaobserwować wzmożony popyt na akcje PKN ORLEN i wygląda na to, że pochodzi on od jednego inwestora - powiedział PARKIETOWI Rafał Jankowski, analityk CDM Pekao SA. Jego zdaniem, jest mało prawdopodobne, że zainteresowanie papierami PKN ORLEN pochodzi od firm i funduszy, działających na zlecenie MSP. Resort dopiął już swego, obsadził zarząd firmy desygnowanymi przez siebie ludźmi.