Zdaniem Katarzyny Zajdel-Kurowskiej, ekonomistki Banku Handlowego, umocnienie złotego po publikacji danych o inflacji było krótkofalowe. "Złoty nieznacznie umocnił się po opublikowaniu danych, jednak po jakimś czasie powrócił do poziomów sprzed publikacji" - powiedziała. GUS podał w piątek, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych w styczniu wzrosły o 0,8 proc. w stosunku do grudnia 2001 roku, a w porównaniu ze styczniem 2001 roku wzrosły o 3,5 proc. Według Zubera inwestorzy ocenili po danych inflacyjnych, że kolejna obniżka stóp jest bardziej prawdopodobna. Rada Polityki Pieniężnej podjęła decyzję w styczniu o redukcji stóp procentowych o 100-200 pkt. bazowych do poziomu 10-13,5 proc. W ubiegłym roku RPP w sześciu krokach dokonała cięć stóp procentowych, łącznie o 750 pkt. bazowych. Ostatnia obniżka w 2001 roku miała miejsce w listopadzie i wyniosła 150 pkt. bazowych. Analitycy prognozowali lekki wzrost inflacji w styczniu do 3,7-3,9 proc. ze względu na nieoczekiwanie wysoki podwyżkę cen żywności. Zdaniem Zubera styczniowy poziom inflacji jest efektem korzystnego kształtowania się cen towarów. "Wszystko wskazuje na to, że popyt wewnętrzny w dalszym ciągu zmniejsza się, a to źle wróży danym o produkcji przemysłowej. Poznamy je we wtorek. Analitycy oczekują, że produkcja spadła w styczniu o 1,4 proc. w skali roku" - powiedział Zuber. Zdaniem analityków słaby popyt może utrzymywać jeszcze przez kilka miesięcy słabą produkcję przemysłową i niski wzrost cen. Pierwszych oznak poprawy oczekują najwcześniej w drugim kwartale 2002 roku. W grudniu 2001 roku produkcja przemysłowa spadła o 5,5 proc. w stosunku do listopada i rok do roku spadła o 4,8 proc., po spadku o 0,6 proc. w listopadzie. Natomiast ceny produkcji przemysłowej w grudniu 2001 roku spadły o 0,2 proc. w stosunku do listopada, a w porównaniu do grudnia
2000 roku spadły o 0,3 proc.
(PAP)