Analitycy podkreślają, że przepisy dotyczące transakcji pakietowych pozwalają dużym inwestorom na krótsze rozliczanie transakcji, przez co mogą oni dłużej obracać gotówką niż drobni gracze. Transakcje pozasesyjne mogą być rozliczone nawet w ciągu jednego dnia. W tym przypadku jednak potrzebna jest zgoda GPW. Akcje kupowane w normalnym trybie są rozliczane znacznie dłużej. Obowiązuje tu termin T+3, co oznacza, że inwestor staje się faktycznym właścicielem dopiero po trzech dniach od dnia zakupu. Rozliczenie transakcji pakietowej może nastąpić wcześniej niż T+3. - Standardem w tym przypadku jest T+1 - stwierdził Ludwik Sobolewski, wiceprezes Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych.

Przepisy dotyczące transakcji pakietowych zostały ostatnio wykorzystane w przypadku PKN ORLEN. Aby zdążyć zarejestrować się na jutrzejsze NWZA spółki, akcje na GPW należało kupić najpóźniej do piątku 8 lutego. Spółka przyjmowała bowiem świadectwa depozytowe do minionej środy, do północy. Tymczasem jeszcze w poprzedni poniedziałek trwały wzmożone zakupy akcji płockiej spółki, zaś w samych transakcjach pakietowych tego dnia właściciela zmieniło prawie 3% kapitału firmy. - Rzeczywiście, w przypadku ostatnich transakcji pakietowych na akcjach PKN ORLEN można wnioskować, że zostały one wykorzystane do rejestracji na NWZA - mówi Dawid Wilanowski, kierownik zespołu analiz i doradztwa inwestycyjnego BM BPH.

Przepisy dotyczące transakcji pakietowych mogą zostać wykorzystane do skupowania akcji w normalnym trybie i dalszego odsprzedawania ich jeszcze tego samego dnia w transakcji pakietowej, która z założenia nie wpływa bezpośrednio na kurs akcji. Jednak ostatnie pakietówki na akcjach PKN ORLEN mogły łatwo przełożyć się na wzrost kursu (akcje zyskały 6%). Instytucje, działające na zlecenie inwestora, skupowały bowiem walory na GPW, co spowodowało, że obroty akcjami PKN ORLEN zanotowały w poniedziałek historyczny rekord. Akcje te nie mogły być już w normalnym trybie zarejestrowane na NWZA, ale gdy biuro maklerskie odsprzedało je w pakietówce, rejestracja była możliwa. - Zaistniała więc dość specyficzna sytuacja, w której za pomocą transakcji pakietowej można było przywrócić akcjom zdolność do "uczestnictwa" w walnym zgromadzeniu - stwierdził D. Wilanowski.

Transakcje pakietowe stawiają dużych inwestorów w uprzywilejowanej pozycji nie tylko ze względu na możliwość krótszego ich rozliczenia, ale również na niższe opłaty. Zdaniem Ryszarda Czerniawskiego, wiceprezesa GPW, jest to naturalne zjawisko. - Ceny hurtowe są zawsze niższe niż detaliczne, kontrahenci kupujący duże ilości towaru mają też większą swobodę w zawieraniu umów niż detaliści - stwierdził R. Czerniawski. Wiceprezes GPW podkreślił, że pakietówki rzeczywiście uprzywilejowują dużych inwestorów. - Tańsze zawieranie transakcji jest możliwe dla każdego, kto chce sprzedać czy kupić duży pakiet akcji. Nie ma w tym względzie żadnych ograniczeń - dodał R. Czerniawski. Jego zdaniem, przepisy ułatwiające inwestorom zawieranie transakcji o dużej wartości powodują, że szczególnie w przypadku małych i średnich spółek obraz rynku nie jest zniekształcany.

Również zdaniem Dawida Wilanowskiego, regulacje dotyczące transakcji pakietowych stawiają dużych graczy w uprzywilejowanej pozycji. - Inwestorzy zawierający transakcje o sporej wartości są z reguły w lepszej pozycji. Im większa jest wartość pakietu akcji, który zmienia właściciela, tym przeprowadzenie transakcji jest tańsze. Nie należy stawiać z tego tytułu zarzutu, ponieważ transakcje pakietowe są wyrazem bardziej długoterminowych inwestycji niż bieżący obrót giełdowy i m.in. przez to zasługują na odmienne traktowanie. Podobne uwarunkowania istnieją na giełdach światowych. - zaznaczył D. Wilanowski. Jego zdaniem, nie ma potrzeby stosowania regulacji właściwych dla normalnego handlu akcjami, gdyż ryzyko zawieszenia transakcji pakietowej dotyczy jedynie podmiotów, które ją zawierają, bez większych niebezpieczeństw dla reszty rynku.Zdaniem R. Czerniawskiego, możliwe jest, że niedługo światowe systemy rozliczeń będą wprowadzały bieżący rejestr transakcji. - Rozliczanie transakcji na bieżąco byłoby ogromnym skokiem organizacyjnym i technologicznym. Warszawska GPW z pewnością nie znajdzie się w czołówce takich parkietów, jednak z pewnością będziemy dążyli do zachowania światowych standardów - stwierdził wiceprezes GPW. Jego zdaniem, obecny czas rozliczenia T+3 jest zupełnie przyzwoitym wynikiem w porównaniu z zagranicznymi giełdami.