- WBK przed połączeniem z Bankiem Zachodnim co roku przeznaczał na dywidendę 20% zysku netto na dywidendę. Reszta była dopisywana do kapitałów. W połączonym banku chcemy kontynuować tę politykę - powiedział PARKIETOWI Jacek Kseń, prezes spółki. W 2001 roku zysk netto banku wyniósł 151,4 mln zł. Oznacza to, że spółka wypłaci dywidendę w wysokości 30,6 mln zł, czyli około 0,42 zł na akcję.
BZ WBK na razie nie będzie ogłaszać prognoz finansowych na ten rok. - Musimy poczekać na wyniki pierwszych miesięcy tego roku. Jesteśmy jednak umiarkowanymi optymistami. Uważamy, że w porównaniu z innymi bankami mamy solidne rezerwy na kredyty oraz stosunkowo dobry poziom rezerwy ogólnej. Dodatkowo wszystkie koszty związane z połączeniem BZ z WBK i odprawami pracowników oraz przechodzeniem na nowy system informatyczny zostały już uwzględnione w wynikach finansowych 2001 roku - powiedział J. Kseń.
Oczekuje on, że w tym i przyszłym roku będzie można już w pełni korzystać z efektów połączenia Banku Zachodniego z WBK. Według prezesa, bank obserwuje od IV kwartału ub.r. wzrost sprzedaży. Tendencja ta jest również zauważalna w pierwszych tygodniach tego roku.
BZ WBK w planie strategicznym chce, aby w 2005 roku wskaźnik kosztów do dochodów wyniósł 50%. W 2001 roku jego poziom wyniósł blisko 70%, ale wiązało się to z kosztami fuzji oraz nowego systemu informatycznego. - Mamy również średnioterminowe plany powrotu do wskaźnika zwrotu z kapitału, jaki przed fuzją z Bankiem Zachodnim prezentował WBK, czyli ponad 20% - dodał prezes Kseń.
Jego zdaniem, ten rok będzie stał pod znakiem wprowadzenia nowego systemu informatycznego. Obecnie funkcjonuje on w zaledwie 10 placówkach. W tym roku bank zamierza otworzyć około 50-60 nowych oddziałów oraz jednocześnie zamknąć jednostki nierentowne.