i wschodnioeuropejskie emisje euroobligacji, zalecił też uczestnikom
zaangażowanie się również na rynku obligacji nominowanych w walutach miejscowych
w bardziej rozwiniętych gospodarczo krajach tego regionu, takich jak Polska.
Od kryzysu finansowego w krajach azjatyckich i późniejszego załamania rubla - powiedział - inwestorzy działający na rynkach nowych wiele się nauczyli i wiedzą już, że grupa "krajów konwergencji" stanowi w ich ramach całkiem odrębną kategorię. W roku 1998 rozróżnienie to nie było takie jasne, dziś natomiast właśnie dzięki tej świadomości wydarzenia w Argentynie nie wpłynęły np. na węgierskiego forinta.
Nie wszyscy są optymistami co do rychłego nadejścia ożywienia gospodarczego w Stanach Zjednoczonych. Dan Roberts, dyrektor ds. lokat w funduszu inwestycyjnym Pareto Partners, uznał że jest możliwe, iż wystąpi tam "drugi dołek". Powszechnie wyrażano opinię, że niewystarczające są działania podejmowane dla stymulowania gospodarki w strefie euro przez Europejski Bank Centralny, jako o rzeczy danej dyskutowano też o skali wpływu spodziewanego lada chwila kryzysu finansowego w Japonii. Godne uwagi jest jednak, że nikt z uczestników tej sesji, na którą przyszło kilkaset osób, nie podzielił katastrofalnej wizji pisma "Forbes", wg której tamtejsze załamanie może doprowadzić do ogólnoświatowego kryzysu, przy którym zblednie recesja z końca lat 20 ubiegłego wieku.