Reklama

Duży apetyt na polski dług

Na zorganizowanym przez Euromoney Kongresie Obligacji w Londynie podczas porannej sesji w środę, poświęconej przeglądowi rynków, na jakich w tym roku będą lokowali kapitały inwestorzy instytucjonalni, dyrektor ds. lokat na globalnych rynkach instrumentów stałodochodowych w Oppenheim Asset Management Christof J. Kessler stwierdził, że bardzo optymistycznie widzi środkowo-

Publikacja: 21.02.2002 08:12

i wschodnioeuropejskie emisje euroobligacji, zalecił też uczestnikom

zaangażowanie się również na rynku obligacji nominowanych w walutach miejscowych

w bardziej rozwiniętych gospodarczo krajach tego regionu, takich jak Polska.

Od kryzysu finansowego w krajach azjatyckich i późniejszego załamania rubla - powiedział - inwestorzy działający na rynkach nowych wiele się nauczyli i wiedzą już, że grupa "krajów konwergencji" stanowi w ich ramach całkiem odrębną kategorię. W roku 1998 rozróżnienie to nie było takie jasne, dziś natomiast właśnie dzięki tej świadomości wydarzenia w Argentynie nie wpłynęły np. na węgierskiego forinta.

Nie wszyscy są optymistami co do rychłego nadejścia ożywienia gospodarczego w Stanach Zjednoczonych. Dan Roberts, dyrektor ds. lokat w funduszu inwestycyjnym Pareto Partners, uznał że jest możliwe, iż wystąpi tam "drugi dołek". Powszechnie wyrażano opinię, że niewystarczające są działania podejmowane dla stymulowania gospodarki w strefie euro przez Europejski Bank Centralny, jako o rzeczy danej dyskutowano też o skali wpływu spodziewanego lada chwila kryzysu finansowego w Japonii. Godne uwagi jest jednak, że nikt z uczestników tej sesji, na którą przyszło kilkaset osób, nie podzielił katastrofalnej wizji pisma "Forbes", wg której tamtejsze załamanie może doprowadzić do ogólnoświatowego kryzysu, przy którym zblednie recesja z końca lat 20 ubiegłego wieku.

Reklama
Reklama

Vincent Kok - dyrektor ds. globalnego rynku obligacji w firmie State Street Global Advisors, uznał nawet, że bankructwo japońskich banków i wielkich korporacji wywrze na świat mniejszy wpływ niż kryzys finansowy w mniejszych krajach azjatyckich pod koniec lat 90., ponieważ w odróżnieniu od niego, katastrofa finansowa w Japonii nie będzie żadną niespodzianką. Jak stwierdził: "mówią o tym wszyscy".

Przewodniczący brytyjskiego urzędu kontroli rynku finansowego - The Financial Services Authority - Howard Davies za główny czynnik ryzyka również uznał możliwość, że ożywienie nie nadejdzie tak rychło, jak tego oczekują optymiści, na drugim miejscu postawił ewentualne skutki nowej fazy działań antyterrorystycznych (czytaj: wojny z Irakiem - M.K.), a na trzecim - ryzyko prawne wiążące się z niewystarczającym dokumentowaniem transakcji finansowych z użyciem instrumentów pochodnych, podobnych do tych, jakie prowadziła amerykańska firma Enron.

Lisa Coleman, szefowa wydziału obligacji europejskich w Schroder Investment Management, wyraziła obawę, że wydarzenia wokół bankructwa firmy Enron mogą uderzyć również w "przyzwoitych" emitentów, bowiem - jak powiedziała - rynek najpierw strzela, a dopiero później zadaje pytania.

W tym właśnie kontekście (podobnie jak podczas kryzysu finansowego w krajach azjatyckich) na sesji tej podniesiono zarzuty wobec agencji ratingowych, iż nie dostrzegły wczesnych zwiastunów największego bankructwa w historii Stanów Zjednoczonych. Wspomniany C. Kessler zadeklarował, iż żywi wiele współczucia dla agencji ratingowych, ale sądzi, że zbyt dużą rolę przywiązują one do czysto liczbowych technik analitycznych, powinny zaś w większym stopniu uwzględniać czynniki jakościowe. Zgłosił on też interesującą propozycję, aby w przypadku szczególnie skomplikowanych umów o warunkach emisji lub warunkach kredytowania rating takiej transakcji automatycznie obniżać.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama