Reklama

To nadal trend wzrostowy

Pomimo pogarszającej się od blisko miesiąca koniunktury na warszawskim parkiecie akcje Budimeksu nadal dają nadzieję na kontynuację trendu wzrostowego. Przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych warto jednak pamiętać, iż stosunek potencjalnych zysków do ryzyka kształtuje się w tej chwili niekorzystnie.

Publikacja: 21.02.2002 08:07

Trwający od sierpnia ub.r. impuls wzrostowy zakończył się, jak dotąd, dynamiczną zwyżką, przypominającą swym kształtem hiperbolę. To może sugerować zakończenie trendu i możliwość wejścia kursu w fazę jego korekty.

Aktualną sytuację spółki można porównać do akcji Wilbo, gdzie silna bariera podażowa została pokonana w formie hiperboli. Jak się później okazało, było to równoznaczne z zakończeniem wzrostów i powrotem poniżej dopiero co pokonanych oporów. W przypadku Budimeksu przebitym oporem są dołki z wiosny i lata 2000 r., powyżej których kurs zaczął konsolidację, przypominającą swoim kształtem chorągiewkę. To, z kolei, każe z ostatecznym werdyktem dotyczącym przyszłego kierunku ruchu cen akcji Budimeksu wstrzymać się do czasu wybicia z formacji. Tym bardziej że nie zostały wygenerowane jednoznaczne sygnały zamknięcia pozycji.

Spójrzmy najpierw na linie trendu. Prosta wyznaczająca przebieg trwającego od pół roku impulsu wzrostowego przebiega obecnie na poziomie około 26,5 zł i zbiega się z ostatnim lokalnym szczytem z 7 stycznia br. Wcześniej kurs przed spadkami broni połowa świecy z końca stycznia br. kreślonej w układzie tygodniowym (wsparcie, jakie wyznacza, to poziom 29 zł).

W fakcie obrony tego poziomu należy upatrywać powodu, dla którego posiadacze akcji czują się dość bezpiecznie. Tym bardziej że podaż stopniowo wyczerpuje się, o czym świadczą malejące stopniowo dzienne obroty.

Kształtowaniu się formacji chorągiewki towarzyszy znaczne wychłodzenie wskaźników analizy technicznej. W sytuacji braku naporu ze strony sprzedających ich przebieg pozostawia obecnie pole dla ewentualnych wzrostów.

Reklama
Reklama

Dzienny MACD, co prawda, zniżkuje poniżej swojej średniej, ale nadal przebywa ponad linią równowagi, dając nadzieję na powrót wzrostów. Jego tygodniowa wersja również znajduje się powyżej poziomu zero i swojej średniej, nie generując tym samym sygnałów odwrócenia trendu.

Pierwszy sygnał ostrzegawczy wysłał tygodniowy Ultimate, tworząc negatywną dywergencję względem ostatniego lokalnego ekstremum. Tu jednak, posługując się obserwacjami, jakich dostarczyło nam zachowanie się innych walorów, większe znaczenie należy przypisać liniom trendu. Ta zaś, w przypadku tygodniowej wersji tego wskaźnika, nie została złamana. Podobnie optymistyczne wskazania płyną z przebiegu wskaźnika RSI, który zarówno w swojej dziennej, jak i tygodniowej wersji zdołał obronić linię trendu wzrostowego.

Przyjmując przedstawiony opis sytuacji, zamknięcie powyżej 30,10 zł można uznać za sygnał kupna, którego potwierdzeniem będzie wybicie powyżej ostatniego szczytu przy 32 zł. Dlatego otwieranie pozycji można rozłożyć na dwa etapy. Przebicie się poniżej 29-29,4 zł będzie oznaczać przekreślenie opisanego scenariusza i spadki przynajmniej do poziomu 26,5 zł, gdzie przebiega linia trendu wzrostowego.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama