Reklama

Rozterki szefa SEC

Harvey Pitt, szef amerykańskiej komisji papierów wartościowych i giełd (SEC), przez wiele lat jako prawnik związany z branżą audytorską, zmaga się ze skutkami afery Enrona, a jego wysiłki oceniane są krytycznie. Nie dotrzymuje kroku Kongresowi, nie spełnia oczekiwań opinii publicznej ani, mimo starań, samej branży audytorskiej.

Publikacja: 23.02.2002 09:17

"Postenronowskie" działania 57-letniego potomka emigrantów z Polski, zdaniem krytyków, kontrastują z jego energicznymi poczynaniami we wrześniu, kiedy to po atakach terrorystycznych na World Trade Center przekonał wiele instytucji finansowych z Wall Street, aby swoje pomieszczenia udostępniły konkurentom poszkodowanym w wyniku tego kataklizmu. Doprowadził też do zniesienia ograniczeń, dotyczących wykupu przez korporacje własnych akcji (buy back), by w trudnym momencie mogły pozytywnie wpływać na notowania walorów. Doug Ose, republikański kongresmen, podkreśla zasługi Pitta dla odbudowy zaufania Amerykanów w system finansowy.

Kiedy wybuchła sprawa Enrona, Pitt sprzeciwiał się, aby audytorów poddać silnemu nadzorowi instytucji rządowej. Uważał, że firmy księgowe powinny być kontrolowane przez nową instytucję, w skład której weszliby przedstawiciele tego sektora oraz eksperci finansowi. Mogłaby ona karać audytorów łamiących zasady etyczne. Propozycję tę uznano za zbyt skromną.

Patrick McGurn, wiceprezes grupy lobbingowej Institutional Shareholder Services, uważa, że jak do tej pory Pitt postępuje "katastrofalnie". Członkowie tej organizacji, zrzeszającej około 250 funduszy emerytalnych, zaapelowali do Pitta, aby z uwagi na swoje wcześniejsze powiązania z branżą audytorską powstrzymał się od udziału w sprawach dotyczących Enrona i jego byłego audytora Arthura Andersena.

W okresie 24-letniej kariery prawniczej (w firmie Fried Frank Harris Shriver& Jackobsen) Pitt reprezentował Andersena i innych tuzów branży audytorskiej. Na liście klientów miał też giełdę nowojorską oraz wiodące banki inwestycyjne Merrill Lynch i Morgan Stanley Dean Witter.

Reputacji szefa SEC szkodzi jego deklaracja złożona w trzecim miesiącu sprawowania tego urzędu, kiedy obiecał, że będzie bardziej wyrozumiały dla audytorów niż jego poprzednik Arthur Levitt, który podejmował próby uniemożliwienia firmom księgowym jednoczesnego świadczenia usług audytorskich i konsultingowych. Jego adwersarzem był wówczas Harvey Pitt. Dwa tygodnie później Enron poinformował, że musi zrewidować swoje wyniki finansowe z powodu 586 mln USD długu ukrywanego w księgach firm partnerskich.

Reklama
Reklama

Kiedy firmy księgowe zmieniły zdanie w kwestii konieczności oddzielenia usług audytorskich i konsultingowych, uczynił to także Pitt. Uważa on jednak, że w sprawie Enrona, postępuje tak samo, jak podczas kryzysu spowodowanego przez terrorystów. Różnica, jego zdaniem, polega na tym, że wówczas nie było żadnych wątpliwości, kto jest winowajcą.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama