"Postenronowskie" działania 57-letniego potomka emigrantów z Polski, zdaniem krytyków, kontrastują z jego energicznymi poczynaniami we wrześniu, kiedy to po atakach terrorystycznych na World Trade Center przekonał wiele instytucji finansowych z Wall Street, aby swoje pomieszczenia udostępniły konkurentom poszkodowanym w wyniku tego kataklizmu. Doprowadził też do zniesienia ograniczeń, dotyczących wykupu przez korporacje własnych akcji (buy back), by w trudnym momencie mogły pozytywnie wpływać na notowania walorów. Doug Ose, republikański kongresmen, podkreśla zasługi Pitta dla odbudowy zaufania Amerykanów w system finansowy.
Kiedy wybuchła sprawa Enrona, Pitt sprzeciwiał się, aby audytorów poddać silnemu nadzorowi instytucji rządowej. Uważał, że firmy księgowe powinny być kontrolowane przez nową instytucję, w skład której weszliby przedstawiciele tego sektora oraz eksperci finansowi. Mogłaby ona karać audytorów łamiących zasady etyczne. Propozycję tę uznano za zbyt skromną.
Patrick McGurn, wiceprezes grupy lobbingowej Institutional Shareholder Services, uważa, że jak do tej pory Pitt postępuje "katastrofalnie". Członkowie tej organizacji, zrzeszającej około 250 funduszy emerytalnych, zaapelowali do Pitta, aby z uwagi na swoje wcześniejsze powiązania z branżą audytorską powstrzymał się od udziału w sprawach dotyczących Enrona i jego byłego audytora Arthura Andersena.
W okresie 24-letniej kariery prawniczej (w firmie Fried Frank Harris Shriver& Jackobsen) Pitt reprezentował Andersena i innych tuzów branży audytorskiej. Na liście klientów miał też giełdę nowojorską oraz wiodące banki inwestycyjne Merrill Lynch i Morgan Stanley Dean Witter.
Reputacji szefa SEC szkodzi jego deklaracja złożona w trzecim miesiącu sprawowania tego urzędu, kiedy obiecał, że będzie bardziej wyrozumiały dla audytorów niż jego poprzednik Arthur Levitt, który podejmował próby uniemożliwienia firmom księgowym jednoczesnego świadczenia usług audytorskich i konsultingowych. Jego adwersarzem był wówczas Harvey Pitt. Dwa tygodnie później Enron poinformował, że musi zrewidować swoje wyniki finansowe z powodu 586 mln USD długu ukrywanego w księgach firm partnerskich.