- Płynność akcji Żywca jest dosyć niska. Spółka z racji tego, że jest w obrocie publicznym, ponosi dodatkowe koszty i ujawnia zbyt wiele informacji o sobie, co wykorzystuje konkurencja. W perspektywie dłuższej niż rok, nie można wykluczyć wycofania Żywca z GPW - powiedział Marc Goumas, członek zarządu Żywca zapytany przez PARKIET o możliwość zastąpienia na giełdzie akcji polskiej spółki kwitami depozytowymi Heinekena. Holenderska spółka kontroluje obecnie 93% polskiego browaru.
Grupa Żywiec w 2001 r. sprzedała 7,97 mln hl piwa, co pozwoliło jej zwiększyć udział w rynku z 30,9% do 31,8%. Skonsolidowane przychody ze sprzedaży wzrosły o 12%, do 2,63 mld zł. - W roku ubiegłym, choć produkcja piwa w Polsce była na tym samym poziomie co rok wcześniej, nam udało się umocnić na rynku. Wiele trudnych i kosztownych procesów restrukturyzacji mamy już za sobą i nasze wyniki powinny się poprawiać. Sądzę, że szanse na to, że już w tym roku wypracujemy zysk netto, wynoszą ponad 50% - powiedział Nico Nusmeier, prezes Żywca. Dodał, że trudna sytuacja gospodarcza w połączeniu z niekorzystną dla browarów polityką rządu dotyczącą akcyzy oraz ograniczenia reklamowe uniemożliwiają przedstawienie dokładnej prognozy. Zarząd Żywca uważa, że z sukcesem wprowadzono na rynek ogólnokrajowy markę Warka Jasne Pełne i Tatra Pils. Ich sprzedaż wzrosła odpowiednio o 57% i 79%. - Przyszłość i pozycja rynkowa grupy przestała już być uzależniona od marki EB - tłumaczy prezes Nusmeier.
Skonsolidowany zysk z działalności operacyjnej Żywca w 2001 r. wyniósł 65 mln zł, natomiast strata netto to 105 mln zł. - Na gorszy wynik netto wpływ miały m.in. wysokie koszty obsługi zadłużenia. W najbliższych miesiącach chcemy skupić się na dalszej redukcji kosztów w grupie - wyjaśnił prezes Nusmeier. Żywiec w październiku ub.r. pozyskał ponad 600 mln zł z emisji akcji. Dzięki temu zmniejszył zadłużenie grupy z ponad 1,12 mld zł na koniec 2000 r. do 705 mln zł na koniec 2001 r.
Zarząd Żywca poinformował, że zaproponuje na najbliższym WZA wypłatę dywidendy w wysokości 2,5 zł na akcję, czyli takiej, jak rok wcześniej. - Chodzi nam o to, by polityka w zakresie dywidendy nie zmieniała się. Środki na wypłatę dla akcjonariuszy będą pochodzić z dodatnich przepływów operacyjnych - powiedział M. Goumas.