Niedawna decyzja sądu w sprawie ograniczenia liczby głosów grupy inwestorów mniejszościowych na walnym zgromadzeniu Mostostalu Export stanowi przełom w praktyce stosowania prawa na polskim rynku kapitałowym. Rozszerzająca interpretacja przepisu dotyczącego działania w porozumieniu świadczy, że wkrótce wymiar sprawiedliwości może pójść jeszcze dalej i zarzuci działanie w porozumieniu np. głosującym za wypłatą dywidendy.
Od dawna słyszymy gorące zapewnienia, że nasze prawo dotyczące rynku kapitałowego spełnia wysokie standardy, jest najlepsze, jeśli nie w całej Europie, to z całą pewnością w Europie Środkowowschodniej, a wszyscy, którzy się z tym poglądem nie zgadzają, działają na szkodę rynku i organów regulacje prawne tworzących. Co jakiś czas jednak złośliwa rzeczywistość, która nie chce się do naszego doskonałego prawa dostosować, sprawia, że na tym wspaniałym monolicie pojawiają się różnego rodzaju szpary, furtki i całkiem szerokie wrota.
Naprawdę dobre prawo to takie, którego nie da się interpretować w sposób dowolny. Oczywiście, jest to pewien ideał, ale wydaje się, że jesteśmy od niego zbyt daleko, by cieszyć się z jakości naszego ustawodawstwa. Z pewnością interpretacja wielu przepisów regulujących działalność na rynku kapitałowym nie jest łatwa. Mieliśmy okazję przekonać się o tym już wielokrotnie.
Przepisy ustawy Prawo o publicznym obrocie papierami wartościowymi dotyczące działania w porozumieniu są dobrym przykładem. Trudno się temu dziwić. Artykuł 158 tej ustawy mówi bowiem, że podmioty działające w porozumieniu to takie, które łączy pisemne lub ustne porozumienie dotyczące wspólnego nabywania akcji spółki lub zgodnego głosowania na walnym zgromadzeniu, dotyczącego istotnych spraw spółki lub prowadzenia trwałej i wspólnej polityki w zakresie zarządzania spółką.
Pierwsza część tej definicji zdaje się budzić największe wątpliwości. Sądzę, że w większości przypadków niemożliwe będzie udowodnienie, że podmioty kupowały akcje w porozumieniu, tym bardziej że porozumienie może być również "ustne". Podobnie jak nieliczne były przypadki udowodnienia komukolwiek działania w zmowie w celu manipulowania kursami.