Reklama

Spadek popytu

W trakcie wczorajszego przetargu zanotowano wyraźny spadek zainteresowania inwestorów bonami skarbowymi. Rentowność tych papierów uległa niewielkim zmianom. Także w całym poprzednim miesiącu było zdecydowanie mniej chętnych do zakupu bonów na rynku pierwotnym.

Publikacja: 05.03.2002 08:16

Łączna wartość nominalna ofert zakupu bonów skarbowych wyniosła wczoraj

2,86 mld zł i była niższa niż przed tygodniem o 719 mln zł, czyli o 20%. Tym samym załamaniu uległ trwający od połowy lutego łagodny trend zwyżkowy w tym zakresie. Po lutowym osłabieniu popytu, zwykle w marcu mieliśmy z powrotem do czynienia z bardziej intensywnymi zakupami. Na razie nic nie wskazuje na to, by ten scenariusz miał się powtórzyć i tym razem.

Na spadek zainteresowania inwestorów zakupami bonów wpłynęła niewątpliwie decyzjaRady Polityki Pieniężnej o pozostawieniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie oraz związana z tym awantura. W tym kontekście nie jest również pewne, czy stopy zostaną obniżone w marcu, czy też na tę decyzję przyjdzie nam poczekać nieco dłużej.

Ministerstwo Finansów wystawiło do sprzedaży bony o wartości nominalnej 1,2 mld zł, a więc o 400 mln zł niższej niż w trakcie poprzedniego przetargu, co oznacza spadek aż o 25%.

Rentowność bonów o 26-tygodniowym terminie wykupu obniżyła się z 9,895% do 9,875%, a więc o 0,02 punktu procentowego, czyli o 0,2%. W przypadku tych papierów zanotowano prawie trzykrotną przewagę popytu nad podażą. Średnia rentowność bonów 52-tygodniowych wzrosła natomiast z 9,666% do 9,669%, a więc zaledwie o 0,003 punktu procentowego.

Reklama
Reklama

Popyt, podaż i obroty

W całym minionym miesiącu zanotowano zdecydowany spadek zainteresowania inwestorów bonami skarbowymi na rynku pierwotnym. Łączna wartość nominalna złożonych ofert kupna tych papierów wyniosła 11,7 mld zł, była więc niższa niż w styczniu o 6,44 mld zł, czyli aż o 35,6%. Spadek popytu w drugim miesiącu roku jest jednak dość częstym zjawiskiem. Najbardziej intensywne napełnianie portfeli bonami ma zwykle miejsce w styczniu, w lutym zaś obserwujemy "zadyszkę" inwestorów. Działo się tak np. w 1999 i 2000 r., jedynie ubiegły rok stanowił wyjątek, gdyż popyt zaatakował silniej dopiero w lutym (spadek popytu nastąpił więc w marcu).

Generalnie wciąż mamy do czynienia z utrzymywaniem się popytu na bony skarbowe na dość wysokim poziomie, zaś obserwacja cyklicznych wahań rynku wskazuje, że w marcu może on jeszcze wzrosnąć.

Wyjątkowo stabilną sytuację notujemy po stronie podaży bonów. W lutym Ministerstwo Finansów zaoferowało do sprzedaży papiery o wartości nominalnej 4,9 mld zł, a więc niższej niż w poprzednim miesiącu o 500 mln zł, czyli nieco o ponad 9%. Wciąż nie widać było zwiększonego zapotrzebowania na środki ze strony budżetu, i to mimo braku wpływów z prywatyzacji, które jeszcze w ubiegłym roku zasilały państwową kasę. Teraz środki pozyskiwane są głównie z emisji obligacji skarbowych, w tym euroobligacji. Jednak już w marcu, według zapowiedzi resortu finansów, potrzeby pożyczkowe będą znacznie wyższe. Podaż bonów ma wynieść 6,1 mld zł, co w stosunku do lutego oznacza wzrost o 1,2 mld zł, czyli o jedną czwartą, i osiągnięcie poziomu najwyższego od września 2000 r., a więc od ponad półtora roku.

Trudno przewidzieć, jak będzie się kształtowała sytuacja na rynku bonów w najbliższej przyszłości. Z jednej strony zwiększenie podaży przez emitenta powodowało wzrost aktywności inwestorów. Większy popyt niwelował zwykle z nawiązką podażową presję, prowadzącą do spadku cen papierów. Jednak cykl regularnie dokonywanych obniżek stóp przez Radę Polityki Pieniężnej uległ spowolnieniu, a awantury sejmowe, związane zarówno z kwestią wysokości stóp, jak i dotyczące samej Rady, mogą skutecznie odstraszyć inwestorów zagranicznych. Gdyby pojawiły się nowe niekorzystne symptomy makroekonomiczne i nastąpiło wyraźne osłabienie złotego, ich nerwowe reakcje mogłyby doprowadzić do poważnych kłopotów.Rentowność

Luty przyniósł wyhamowanie trwającej już od kilkunastu miesięcy spadkowej tendencji rentowności bonów skarbowych na rynku pierwotnym. Po raz pierwszy od sierpnia 2000 r. mieliśmy do czynienia ze wzrostem w tym zakresie. Średnia rentowność papierów o 26-tygodniowym terminie wykupu zwiększyła się z 9,86% w styczniu do 9,97% w lutym, a więc o 0,11 punktu procentowego, czyli o 1,1%. Była to więc zwyżka dość wyraźna i wcale nie symboliczna. Średnia rentowność bonów 52-tygodniowych wyniosła 9,71%, wobec 9,63% w styczniu, co oznacza wzrost o 0,08 punktu procentowego, a więc o 0,8%.

Reklama
Reklama

Z pewnością przeważający wpływ na zmiany rentowności miały oczekiwania co do posunięć Rady Polityki Pieniężnej. Mimo dalszego spadku inflacji i wyraźnych oznak osłabienia gospodarki, panowało dość powszechne przekonanie, że RPP wstrzyma się z obniżeniem stóp procentowych. Przekonanie okazało się słuszne, zaś eskalacja konfliktu, do jakiej w związku z tym doszło między rządem i częścią polityków a Radą, nie będzie sprzyjać stabilizacji na polskim rynku finansowym.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama