W tym roku łódzki dystrybutor farmaceutyków ma wypracować 28 mln zł zysku, przy przychodach wynoszących 3,2 mld zł. PGF w 2001 r. przeprowadziła gruntowną restrukturyzację działalności. W jej wyniku liczba spółek prowadzących sprzedaż w ramach grupy kapitałowej zmniejszyła się do 14 (z 21).

- Firma zredukowała także liczbę magazynów oraz zostawiła tylko trzy marki handlowe. Zmniejszono o 12% zatrudnienie - obecnie w całej grupie pracuje 3,7 tys. osób - a także zredukowano koszty ogólnego zarządu. Przede wszystkim jednak uporządkowano proces sprzedaży w ramach grupy kapitałowej - zlikwidowano wewnętrzną konkurencję. Teraz nie jest już możliwe, aby kilka podmiotów z grupy PGF dostarczało towar do jednego odbiorcy - powiedział Jacek Dauenhauer, dyrektor finansowy PGF.

W tym roku spółka chce podwyższyć rentowność oraz skrócić czas oczekiwania na należności. Łódzka spółka jest liderem w swojej branży i - zdaniem analityków - ma ponad 25-proc. udział w rynku dystrybucji leków. Firma charakteryzuje się stabilnym akcjonariatem. W jego skład, oprócz właścicieli Jacka Szwajcowskiego i Zbigniewa Molendy (razem kontrolują 48,98% głosów na WZA), wchodzi kilku inwestorów finansowych: OFE Comercial Union (5,06%), OFE NN (5%), Michał Sołowow (6,05%) oraz Polish Enterprice Fund (3,87%).

To właśnie m.in. dzięki zakupom takich inwestorów walory PGF w minionych 12 miesiącach przyniosły 23-proc. stopę zwrotu. W wydanej ostatnio rekomendacji analitycy z DM BOŚ wycenili akcje farmaceutycznej spółki na 39,8 zł i zalecili trzymanie jej w portfelu. Wczoraj ich kurs wyniósł 36,30 zł.