Choć Greenspan powiedział wczoraj mniej więcej to samo, co przed tygodniem w Kongresie, to uważni słuchacze zwrócili uwagę na jeden drobny szczegół, który jednak może mieć bardzo duże znaczenie dla rynku. Szef Fed powiedział bowiem w Senacie, że gospodarka już wychodzi z recesji, podczas gdy dwa tygodnie temu zapewniał, że ten proces jest bardzo bliski.
Niewątpliwie do bardziej optymistycznych wypowiedzi szefa Fed przyczyniły się opublikowane w ostatnich dniach korzystne dane makroekonomiczne. W ubiegłym tygodniu cały światowy rynek finansowy zaskoczyła informacja o znacznie silniejszym od spodziewanego wzroście PKB USA w ostatnim kwartale ub.r. Wczoraj ujawniono natomiast, że wydajność pracy we wszystkich sektorach gospodarczych, poza rolnictwem, wzrosła aż o 5,2%. Tymczasem analitycy spodziewali się wprawdzie zwyżki, ale o 4,5%. Poinformowano też, że w ubiegłym tygodniu spadła do 376 tys. z 381 tys. tydzień wcześniej, liczba osób ubiegających się po raz pierwszy o zasiłek dla bezrobotnych.
- Ostatnie dane wskazują coraz wyraźniej, że ożywienie gospodarcze jest bardzo wyraźne - zapewniał Alan Greenspan. - Nie należy jednak zapominać, że liczne czynniki charakterystyczne dla cyklu koniunkturalnego prawdopodobnie osłabią nieco tempo wzrostu - ostrzegał jednocześnie. Szef Fed wśród niepokojących aspektów wymienił m.in. brak oznak poprawy w tym roku koniunktury w branży telekomunikacyjnej i w lotniczej.