"Na rynku walutowym panował spokój, powiało nawet optymizmem, rynek czeka na dane inflacyjne" - powiedział Jakub Wiraszko, szef dealerów BRE Banku. Główny Urząd Statystyczny w piątek o godz. 16.00 opublikuje wskaźnik cen konsumpcyjnych i usług za luty. "Ceny żywności za drugą połowę lutego pokazały, że wskaźnik inflacyjny jest pod kontrolą" - powiedział Wiraszko. GUS podał w piątek, że ceny żywności w drugiej połowie lutego wzrosły o 0,1 proc. w porównaniu z pierwszą połową lutego, a w porównaniu z drugą połową stycznia spadły o 0,2 proc. "Ceny żywności w drugiej połowie miesiąca nie okazały się zaskoczeniem. W sumie, na podstawie danych półmiesięcznych, szacujemy, że ceny żywności w lutym spadły o 0,2 proc. W całym miesiącu oczekujemy wzrostu cen o 0,3 proc., przez co wskaźnik roczny wzrośnie do 3,7 proc." - napisali analitycy Pekao SA w dziennym raporcie. Większość analityków oczekuje, że w lutym inflacja wzrośnie do około 3,7 proc. z 3,5 w styczniu. Resort finansów prognozuje, że lutowy wskaźnik inflacji wyniesie 3,5 proc. w skali roku. Analitycy banku Pekao SA w kolejnych miesiącach liczą na dalszy spadek inflacji. "Spodziewane dalsze spowolnienie wzrostu gospodarczego i brak presji inflacyjnych mogą w efekcie sprawić, że inflacja spadnie poniżej 3 proc. między majem i sierpniem" - twierdzą analitycy Pekao SA. Rynek oczekuje, że oprócz korzystnie kształtującej się inflacji kolejną przesłanką do obniżki stóp procentowych będą dane o podaży pieniądza. "Niewykluczone, że dane te będą ważniejsze dla marcowej decyzji Rady Polityki Pieniężnej niż piątkowe dane na temat inflacji" - napisali analitycy PKO BP w tygodniowym biuletynie. Narodowy Bank Polski opublikuje w czwartek dane dotyczące wielkości podaży pieniądza w lutym. Podaż pieniądza spadła w styczniu 2002 roku o 2,1 proc., czyli o 7 mld zł, do 327 mld 745 mln zł. W dwóch pierwszych dekadach lutego podaż pieniądza spadła o 0,2 proc., czyli o 626 mln zł, do 327 mld 911 mln zł. Wiceprezes NBP Andrzej Bratkowski powiedział w środę, że NBP obawia się, że wzrost podaży pieniądza może w przyszłym roku niekorzystnie wpłynąć na inflację. Analityków niepokoją niekorzystne zmiany w strukturze podaży pieniądza - spadająca wartość depozytów i wzrost pieniądza gotówkowego w obiegu. RPP w lutym zwróciła uwagę na to, że w ostatnich miesiącach wystąpiły istotne zmiany w strukturze podaży pieniądza, które mogą stanowić zagrożenie dla procesów inflacyjnych w przyszłości. Zdaniem Zubera pogorszenie struktury podaży pieniądza nie będzie argumentem za obniżką stóp procentowych. RPP w styczniu obniżyła stopy procentowe o 100-200 pkt. bazowych do 6,5-13,5 proc., natomiast w całym 2001 roku łącznie o 750 pkt. bazowych. "Wzrost szans na obniżkę to chwilowe dalsze wzmocnienie, a później być może nawet dość wyraźne osłabienie złotego, gdyby w marcu do niej doszło. Będzie to zapewne ostatnia obniżka na wiele miesięcy" - powiedział Zuber. Zdaniem analityków debata budżetowa nie powinna mieć większego wpływu na rynek walutowy. W tej sprawie niewiele może się zmienić. "Budżet jest pozytywnie postrzegany i nie wydaje się, że mogłoby się w tej kwestii coś zmienić" - powiedział Wiraszko. Komisja Finansów Publicznych we wtorek rozpatrzy poprawki Senatu dotyczące ustawy budżetowej, a w środę w Sejmie rozpocznie się debata budżetowa. Głosowanie nad ustawą przewidziano na piątek. "W najbliższym okresie notowania dolara do złotego powinny oscylować w zakresie 4,14-4,17, a kurs euro do złotego powinien stabilizować się w okolicy 3,63" - podano w analizie Warszawskiej Grupy Inwestycyjnej SA.

(PAP)