Przedstawiciele Elektrowni Bełchatów nie chcieli wczoraj ujawniać nazw jedenastu podmiotów, które złożyły wstępne materiały. W stawce prawdopodobnie nie zabrakło takich firm, jak Alstom, Foster Wheeler czy też konsorcjów Siemensa i Babcocka. Nie uczynił natomiast tego bezpośrednio Elektrim Megadex, który najprawdopodobniej liczy na sojusz z którymś z wymienionych potentatów.
Naturalnym uczestnikiem takiego konsorcjum mógłby być także Energomontaż-Północ, kontrolowany przez Ryszarda Oparę (mniejszościowego akcjonariusza Elektrimu). Na wygraną grupy z udziałem warszawskiego holdingu liczy opolski Remak, który otrzymał ostatnio od Elektrimu Megadex zlecenie na realizację kolejnego etapu kontraktu w Elektrowni Pątnów. Znaczną część prac w Pątnowie wykonało również konsorcjum Alstoma i raciborskiego Rafako.
Wysoko swoje szanse na udział w którymś z etapów inwestycji w Bełchatowie oceniają także przedstawiciele Energomontażu-Południe.
Z procedury przetargowej wynika, że teraz, na podstawie pierwszych wstępnych deklaracji, komisja będzie kwalifikowała kandydatów do właściwego przetargu. Powinno to nastąpić na początku przyszłego miesiąca. Wówczas uczestnicy dalszego etapu zostaną poproszeni o złożenie wiążących ofert pod względem technicznym i cenowym. Ostateczna umowa z wybranym generalnym wykonawcą powinna być podpisana pod koniec bieżącego roku.
Elektrownia Bełchatów planuje, że przekazanie nowego bloku do eksploatacji nastąpi pod koniec 2006 roku. Około 25% kosztów tej jednej z największych inwestycji energetycznych w Polsce mają pokryć środki własne. Reszta będzie pochodziła z kredytów udzielonych przez EBI i EBOR (ok. 500 mln euro) i banków komercyjnych (brakujące 100 mln euro).