Związkowcy domagają się m.in. wypłaty nagrody za rekordowe wyniki produkcyjne w 2001 r. Po tym jak nie udało im się wynegocjować podwyżki wynagrodzenia, wystąpili również do zarządu KGHM o rekompensatę obniżki płac realnych w br. Chcą, aby oddziały spółki otrzymały dodatkowe środki zwiększające fundusz premiowy o co najmniej 20% wynagrodzeń wypłaconych w 2001 r.

- W związku z łamaniem przez zarząd KGHM postanowień o rozwiązywaniu sporu zbiorowego wezwaliśmy go do podjęcia rokowań 20 marca w siedzibie związku - powiedział Józef Czyczerski, przewodniczący Rady Sekcji Krajowej Górnictwa Rud Miedzi NSZZ "Solidarność". Kierownictwo KGHM chce rozmawiać o sprawach pracowniczych. - Zarząd nie złamał prawa o rozwiązywaniu sporu zbiorowego. Zaproponował związkowcom spotkanie 18 marca w siedzibie spółki - powiedziała Renata Łuczyńska, rzecznik prasowy KGHM. "Solidarność" stawi się tego dnia na spotkanie. - Strajk to ostateczność i my nie chcemy do niego doprowadzić. Jeśli rozmowy z zarządem nie przyniosą efektu, to można jeszcze wyznaczyć mediatora - powiedział J. Czyczerski.

Kierownictwo KGHM uważa, że realizując postulat podwyższenia premii doprowadzi, przy nie zmienionym zatrudnieniu, do wzrostu kosztów działalności spółki w 2002 r. o 246 mln zł. W firmie pracuje ok. 18,5 tys. osób, a średnia płaca brutto w 2001 r. wyniosła 4,7 tys. zł. W 2001 r. płace w KGHM wzrosły prawie o 12%, czyli ponad- trzykrotnie więcej niż inflacja.