- Niska rentowność większości rachunków w polskich bankach nie wynika z tego, że Polacy są biedni. Podobną sytuację obserwuje się na rynku amerykańskim, gdzie jedynie 20-30% rachunków osobistych przynosi dochód - powiedział PARKIETOWI Waldemar Nowak, wiceprezes Kredyt Banku.
W Polsce banki prowadzą około 12,2 mln rachunków klientów detalicznych. Oznacza to, że dochód może przynosić jedynie 2,4 - 3,7 mln kont. Najwięcej rachunków posiada dziesięć banków: PKO BP, Pekao SA, BPH PBK, ING BSK, BZ WBK, BIG-BG wraz z siecią Millennium, BGŻ, Kredyt Bank, Lukas Bank oraz Citibank. W sumie kontrolują one ponad 90% rynku.
Segmentacja klientów
Obecnie banki przeprowadzają segmentację klientów pod względem ich zamożności, potrzeb i oczekiwań, na podstawie której różnicują opłaty za usługi bankowe. Proces taki ma za sobą większość dużych banków. Najbardziej drobiazgowo są zaszeregowani najbogatsi, którzy są klientami najbardziej dochodowymi i niejednokrotnie utrzymującymi całą resztę rachunków.
W Kredyt Banku, żeby stać się posiadaczem konta VIP, wystarczy posiadać 3 tys. zł minimalnych dochodów. Natomiast w Pekao bariera ta wynosi już 5 tys. zł. Klienci, których wpływy na rachunek kilka lub kilkunastokrotnie przewyższają średnią krajową, mają możliwość negocjacji warunków umowy w ramach tzw. private banking. Zwykle płacą oni więcej za podstawowe usługi. Przykładowo posiadanie złotej lub platynowej karty kredytowej kosztuje kilka razy więcej (200-300 zł) niż zwykłej (do około 50 zł). Mogą jednak negocjować wyższe niż standardowe oprocentowanie lokat, korzystać z doradztwa inwestycyjnego lub ubezpieczyć się na preferencyjnych warunkach.