Od ponad pięciu miesięcy kurs Mostostalu systematycznie pnie się do góry. Wyrazem dużej aktywności strony popytowej było pokonanie w ubiegłym tygodniu linii trendu spadkowego, przebiegającej na wysokości 7,60 zł. Linia ta, łącząca wierzchołki z lutego 2000 r. oraz lutego i maja 2001 r., a także lutego 2002 r., stanowiła opór dla wzrostów w okresie ostatnich dwóch lat.
Tak wygenerowany sygnał został potwierdzony przez relatywny wzrost aktywności inwestorów, co znacznie poprawia jego wiarygodność. Zaznaczam słowo "relatywny", gdyż w czasie trwania fali wzrostowej, rozpoczętej w październiku zeszłego roku, dzienna skala obrotów była raczej symboliczna.
Także przebieg wskaźników analizy technicznej nie daje powodów do kwestionowania wygenerowanego przez wykres sygnału. Dzienny RSI, poruszając się w sześciomiesięcznym trendzie wzrostowym, ustanowił kolejny szczyt. Równie poprawnie zachowuje się MACD, który w sferze wartości dodatnich nadal rośnie ponad linią sygnalną. Tygodniowe wersje tych indykatorów w zasadzie potwierdzają optymistyczną wymowę swych dziennych odpowiedników.
Za szczególnie wartościowy sygnał należy uznać wejście MACD w obszar wartości dodatnich, co zdarzyło się po raz pierwszy od ponad dwóch lat. RSI zaś, będąc w trendzie rosnącym, podąża za ruchem samego kursu. W przypadku dalszych wzrostów w przyszłości wskaźnik ten będzie testować długoterminową linię trendu spadkowego, która stanowi poważną zaporę dla dotychczasowej tendencji.
Pierwsze sygnały ostrzegawcze wysyła tygodniowy Ultimate, który nie nadąża za wykresem kursu samego waloru, tworząc tym samym negatywną dywergencję. Na razie jednak, póki cena akcji rośnie, można bagatelizować ten sygnał. Bardziej niepokojące jest duże wykupienie rynku, obrazowane przez Stochastic Slow.