Przyjęta przez posłów znaczną większością głosów (304 głosy za, 104 przeciw) "wzywa RPP do realizacji ustawowego obowiązku wspierania polityki gospodarczej rządu". Posłowie chcą, aby Rada Polityki Pieniężnej w większym stopniu niż obecnie zajmowała się bieżącym wzrostem gospodarczym oraz poziomem bezrobocia. Projekt uchwały pojawił się w Sejmie po tym, jak na lutowym posiedzeniu Rada pozostawiła stopy procentowe na nie zmienionym poziomie. RPP stwierdziła w uzasadnieniu, że widzi niekorzystne zmiany w strukturze podaży pieniądza, polegające na spadku depozytów osób indywidualnych i zwiększeniu dynamiki pieniądza gotówkowego. Zdaniem członków Rady, może to grozić odbiciem inflacji. Posłowie UP i PSL mają również przygotowany projekt ustawy, która m.in. rozszerza skład RPP, co umożliwiłoby kolacji rządowej uzyskanie wpływu na jej decyzje.
Według sejmowych opinii prawnych, uchwała nie jest formą nacisku na Radę. Zdaniem niezależnych obserwatorów, każda oficjalna wypowiedź parlamentu może być traktowana jak wywieranie presji. Wiceprezes NBP Andrzej Bratkowski twierdzi, że uchwała jest czymś bezprecedensowym w krajach rozwiniętych, jeśli idzie o relacje między bankiem centralnym a innymi organami władzy.