"Dane o inflacji nie zmieniły oczekiwań inwestorów co do obniżki stóp procentowych. Do takiego przekonania można w każdym razie dojść obserwując rynek, złoty nie zareagował bowiem na CPI" - powiedział Marek Zuber, analityk BPH BPK. GUS podał, że inflacja w lutym wzrosła o 0,1 proc. w stosunku do stycznia, a w porównaniu z lutym 2001 roku wzrosła o 3,5 proc., z 3,4 proc. w styczniu po korekcie. W grudniu 2001 inflacja wyniosła 3,6 proc. RPP założyła wzrost inflacji w 2002 roku do 5 proc. z możliwością odchylenia o 1 pkt proc. w dół lub w górę. Poziom inflacji w lutym był zgodny z oczekiwaniami resortu finansów i nieco niższy od oczekiwań rynkowych. Analitycy 12 największych banków spodziewali się wzrostu inflacji w lutym do 3,5-3,7 proc. Andrzej Bratkowski, wiceprezes NBP, powiedział PAP, że prawdopodobna jest stabilizacja inflacji na poziomie około 3,5 proc. do lata, a na koniec roku inflacja może wynieść ok. 4-4,5 proc. wobec 3,5 proc. rdr w lutym. Zdaniem Łukasza Tarnawy, analityka PKO BP, poziom lutowej inflacji, chociaż dość niski, raczej nie jest zaskoczeniem dla rynku. "Jest to jedna z przyczyn, dla których RPP może podjąć decyzję o obniżce stóp procentowych w marcu, choć wiele innych czynników nie wskazuje na to. Np. dane o lutowej podaży pieniądza mogą martwić" - powiedział Tarnawa. Podaż pieniądza wzrosła w lutym o 0,2 proc., czyli o 720,4 mln zł, do 329.258,0 mln zł. Od początku roku podaż spadła o 1,6 proc., czyli o 5.495,1 mln zł. Dariusz Rosati, członek Rady Polityki Pieniężnej, powiedział w czwartek PAP, że dane o podaży pieniądza w lutym mogą świadczyć o ożywieniu w gospodarce, ale także o spadku skłonności do oszczędzania i zapowiadać impuls inflacyjny w ciągu najbliższego pół roku. Argumentem RPP za pozostawieniem stóp procentowych na niezmienionym poziomie w lutym była zła struktura podaży pieniądza. Polegała ona na spadku depozytów osób indywidualnych i zwiększeniu dynamiki pieniądza gotówkowego, co mogłoby zagrozić wzrostem inflacji. Wartość pieniądza gotówkowego w obiegu wzrosła w lutym o 3,2 proc. RPP w styczniu podjęła decyzję o cięciu stóp do poziomu 6,5-13,5 proc., czyli o 100-200 pkt. bazowych. Natomiast w całym 2001 roku doszło do ich obniżki łącznie o 750 pkt. bazowych. RPP zbiera się na dwudniowym posiedzeniu 26-27 marca. Ewentualną decyzję dotyczącą stóp procentowych rynek pozna w środę 27 marca. Zdaniem Zubera również informacje o stanie gospodarki amerykańskiej przyczyniają się do bardziej optymistycznej oceny sytuacji. "Ekonomiści odetchnęli z ulgą patrząc na informacje z USA. Zarówno produkcja przemysłowa, jak i wskaźnik optymizmu University of Michigan Confidance okazały się bowiem lepsze od oczekiwań" - powiedział Zuber. "W lutym produkcja przemysłowa w USA wzrosła o 0,4 proc., po spadku o 0,1 proc. w styczniu. To lepiej niż oczekiwano, średnia prognoz wahała się bowiem w okolicach 0,2 proc. wzrostu. Oczywiście natychmiast zaobserwowaliśmy reakcje na rynku walutowym. W ciągu minut kurs euro spadł z 0,885 dol. do 0,8815 dol." - powiedział Zuber. Zdaniem Tarnawy w przyszłym tygodniu złoty powinien oscylować w granicach 4,10 za dolara. "W wypadku braku zaskakujących zmian w kursie euro wobec dolara i braku zaskakujących danych o produkcji przemysłowej złoty powinien utrzymywać się na poziomie 4,10 za USD" - powiedział Tarnawa. Wiceprezes NBP Andrzej Bratkowski spodziewa się w I półroczu stabilizacji złotego na poziomie 4-4,20 zł za dolara, a w II półroczu widzi możliwość niewielkiego osłabienia. (PAP)