Naftobudowa zakończyła już z pozytywnym skutkiem rozmowy w sprawie zamiany krótkoterminowych kredytów na długoterminowe z BRE i Bankiem Handlowym. Jej obecne zadłużenie wynosi około 24 mln zł, a koszty jego obsługi pochłonęły w ubiegłym roku 9,7 mln zł. - Gdyby nie to, mielibyśmy w 2001 roku zysk netto - powiedział Reutersowi Jerzy Bradecki, prezes Naftobudowy. Budowlana spółka zamknęła ten okres stratą na poziomie 9,2 mln zł, przy przychodach w wysokości 125,9 mln zł.
W najbliższym czasie zarząd Naftobudowy zamierza upłynnić zbędne aktywa spółki, chce uzyskać z tego 6-8 mln zł, ograniczyć zatrudnienie o kolejne 165 osób i pozyskać więcej zleceń eksportowych.
- Pomimo dużej konkurencji i trudności występujących na rynku, nasz portfel zamówień na I kwartał br. wynosi około 100 mln zł. To dobry prognostyk na przyszłość. Rośnie nam eksport, który powinien dojść do 50% przychodów - podsumował Jerzy Bradecki.