Od grudnia do lutego inwestorzy kupili tylko 40% zaoferowanych w tym czasie przez Ministerstwo Finansów detalicznych obligacji dwuletnich (DOS). Tymczasem w czterech poprzednich miesiącach, a więc nie tylko w "antypodatkowym" listopadzie resort sprzedał całą oferowaną pulę "dwulatek". Wartość comiesięcznej oferty tych papierów wynosi 500 mln zł.
- Wysoki popyt na te walory, który pojawił się w połowie ub.r., wynikał przede wszystkim z bardzo atrakcyjnego oprocentowania - uważa Agnieszka Decewicz, analityk banku Pekao SA.
Sprzedaż obligacji czteroletnich (COI) wyniosła od grudnia do lutego nieco ponad 67 mln zł, czyli niecałe 15% oferty. Jednak zainteresowanie tymi papierami, jak dotychczas, zawsze było niższe od popytu na "dwulatki". W ub.r. tylko raz, w listopadzie, rozeszła się cała oferta. Co miesiąc resort finansów oferuje obligacje czteroletnie o wartości 150 mln zł.
Sprzedaż papierów czteroletnich nie zmniejszyła się natomiast w stosunku do miesięcy poprzedzających listopad 2001 r. Tylko w grudniu była stosunkowo niska i wyniosła niecałe 17 mln zł. Ale już wyniki za styczeń i luty tego roku są lepsze niż w poszczególnych miesiącach 2001 r. Tylko w okresie wrzesień-listopad 2001 r. sprzedawały się one lepiej niż w tym roku.
- Ciągle niska jest sprzedaż czterolatek. Bierze się to w głównej mierze stąd, że termin ich wykupu jest dość odległy. W przypadku przedterminowego wykupu inwestorzy muszą zapłacić 2 zł od każdej obligacji, a to znacznie obniża rentowność - mówi A. Decewicz. Zwraca też uwagę na fakt obniżenia oprocentowania "dwulatek" i "czterolatek". Pierwsze z nich sprzedawane są obecnie z kuponem 9-proc. To o 7 pkt. proc. mniej niż na początku 2001 r. Oprocentowanie "czterolatek" w pierwszym okresie odsetkowym spadło w tym czasie z 16,3% do 10%.