W trakcie wczorajszego przetargu zanotowano niewielki spadek zainteresowania inwestorów bonami skarbowymi. Łączna wartość nominalna złożonych ofert zakupu wyniosła 2,84 mld zł i była niższa niż w poprzedni poniedziałek o 276 mln zł, czyli prawie o 9%. Należy zauważyć, że popyt od trzech tygodni utrzymuje się na dość niskim poziomie, szczególnie jeśli za punkt odniesienia przyjmiemy stan z pierwszych czterech tygodni roku.

Podaż bonów utrzymuje się od trzech tygodni na nie zmienionym poziomie, wynoszącym 1,2 mld zł. Jednak już w następny poniedziałek zwiększy się ona do 1,4 mld zł, a więc o nieco ponad 14%. W związku z tym, że pierwszy poniedziałek kwietnia jest dniem świątecznym, przesunięciu na ostatni piątek marca (29 III) ulega kolejny przetarg, w trakcie którego do sprzedaży wystawione zostaną bony o wartości nominalnej 1,1 mld zł. Na dwóch ostatnich marcowych przetargach bony 26-tygodniowe zostaną zastąpione papierami o 13-tygodniowym terminie wykupu.

W zróżnicowany sposób zachowywała się wczoraj rentowność notowanych papierów. Średnia rentowność bonów 26--tygodniowych obniżyła się z 9,765% do 9,708%, czyli 0,057 punktu procentowego, a więc o 0,58%. W przypadku tych papierów przewaga popytu nad podażą zdecydowanie się zwiększyła w stosunku do poprzedniego przetargu, jednak nastąpiło to na skutek znacznie większego spadku podaży w stosunku do popytu (podaż zmniejszyła się o jedną trzecią, podczas gdy popyt obniżył się jedynie o 24%).

Z kolei średnia rentowność bonów rocznych wzrosła z 9,638% do 9,666%, a więc o 0,03 punktu procentowego, czyli o 0,29%. Wzrost ten można tłumaczyć na dwa sposoby. Pierwszy to niekorzystna dla emitenta zmiana stosunku popytu do podaży (popyt obniżył się, podaż zaś wzrosła). Drugi to ten, że inwestorzy spodziewają się co prawda obniżki stóp procentowych, ale niekoniecznie już na najbliższym posiedzeniu RPP.