Jakie są powody ostatnich zmian na stanowiskach kierowniczych ComputerLandu. Za bieżącą działalność spółki został odpowiedzialny Pan, a dotychczasowego prezesa zarządzającego Sławomira Chłonia oddelegowano do kontaktów z kluczowymi klientami.
Żeby to wyjaśnić, trzeba cofnąć się o 2 lata. Wówczas, wszyscy zarzucali nam, że niewiele robimy w branży internetowej. Postanowiliśmy więc rozpocząć realizację tego typu projektów. Prezes Tomasz Sielicki zainicjował wspólne przedsięwzięcia z liderami innych branż w zakresie wykorzystania platform elektronicznych, ja zostałem odpowiedzialny za strategiczne kierunki rozwoju spółki. Mam na myśli m.in. e-integrację i outsourcing. Natomiast prezes Sławomir Chłoń zajął się operacjami firmy. Po dwóch latach przyszedł czas na dalsze zmiany. Wypracowane nowe modele prowadzenia biznesu e-integrację, web-hosting i outsourcing postanowiliśmy wnieść do ComputerLandu. Z niektórych - jak ASP - zrezygnowaliśmy, a w pozostałych, robionych wspólnie z partnerami branżowymi, zamierzamy zmniejszać swoje zaangażowanie. Powstało pytanie, jak wykorzystać kompetencje zarządu w nowej sytuacji dla zapewnienia spółce jeszcze większego wzrostu. Doszliśmy do wniosku, że podobnie jak Tomasz Sielicki od dwóch lat z dużym sukcesem wspomaga prace sektora publicznego czy zdrowia, tak Sławomir Chłoń będzie najodpowiedniejszą osobą, która skoncentruje się na 3 do 5 kluczowych klientach w sektorach telekomunikacyjnym, przemysłowym i bankowo-finansowym. Natomiast ja od lutego odpowiadam przed akcjonariuszami i radą nadzorczą za działalność operacyjną spółki. Uważam, że taki podział kompetencji jest rozsądny i okazuje się skuteczny.
Nie sposób nie wrócić do uczestnictwa ComputerLandu we wdrożeniu systemu IACS. Cofnijmy się do samego początku. Dlaczego oferta konsorcjum ComputerLandu, mimo że była najtańsza, została odrzucona?
Nie znam wszystkich szczegółów dotyczących powodów decyzji komisji przetargowej. Wiadomo jedynie, że nasza oferta została odrzucona ze względów formalnych. W związku z tym nie była w ogóle rozpatrywana.
A jednak, mimo że Wasza oferta została odrzucona, otrzymaliście od konkurencyjnego konsorcjum Hewlett-Packard Polska zlecenie jako podwykonawca części nieinformatycznej systemu. Koszt wdrożenia tej części systemu oszacowano na 24,7 mln euro. ComputerLand otrzymał z tego 20,3 mln euro. Jak to możliwe?