Analitycy rekomendują także sprzedaż Netii (2 zł na akcję, kategoria "spekulacyjnie").
Według autorów raportu, gorsze od oczekiwań rynkowych wyniki TP SA za ub.r. obrazują dwa istotne trendy: spowolnienie w telefonii stacjonarnej i wysokie koszty zwiększania udziałów w rynku telefonii komórkowej. Ich zdaniem, inwestorzy dobrze przyjęli zaprezentowany przez zarząd program redukcji kosztów i restrukturyzacji zatrudnienia.
W obecnej sytuacji najbardziej prawdopodobne jest jednak przyjęcie przez rynek postawy: poczekamy-zobaczymy. Tym bardziej że, po pierwsze, w styczniu polski rząd ogłosił plan utworzenia nowej grupy telekomunikacyjnej, która mogłaby stanowić konkurencję dla TP SA. W gronie tym mogłyby się znaleźć takie firmy, jak kontrolowana przez KHGM Telefonia Lokalna, Netia, El-Net, a także NOM i Polkomtel. Dla SSSB polityczne motywy podjęcia takich kroków są zdecydowanie bardziej jasne niż sens konsolidowania tych podmiotów i zapewnienia im dalszego finansowania.
Po drugie, pod koniec lutego Sejm zaakceptował przekazanie kompetencji Urzędu Regulacji Telekomunikacji tworzonemu resortowi infrastruktury. Według analityków, może to oznaczać, że już wkrótce na rynku telekomunikacyjnym pojawią się nowe regulacje. Kolejną ważną kwestią jest ostateczne uregulowanie rozliczeń między TP SA i NOM. Podsumowując, SSSB prognozuje, że w br. TP SA wykaże 169 mln zł zysku netto, a w kolejnym - 90 mln zł straty.
Biuro wskazuje także, że w przypadku Elektrimu jedynym sposobem na spłatę długów jest wyprzedaż aktywów telekomunikacyjnych. Nawet to nie gwarantuje jednak rozwiązania wszystkich problemów spółki w długim horyzoncie. Z wstępnych szacunków biura - nie uwzględniających konsekwencji sprzedaży ET - wynika, że Elektrim może zarobić w tym roku 334 mln zł.