W opublikowanym wczoraj raporcie rocznym Deutsche Banku znajduje się m.in. zapowiedź sprzedaży nierentownych aktywów oraz tych, których wartość gwałtownie spadła w wyniku dekoniunktury panującej na rynkach akcji. - Uważamy, że jesteśmy dobrze przygotowani na wyzwania, jakie niesie kolejny, trudny rok. Z pewnością 2002 r. będzie rokiem konsolidacji w europejskiej branży finansowej i Deutsche Bank powinien z powodzeniem w niej uczestniczyć - zapowiedział, przy okazji publikacji raportu Rolf Breuer, dyrektor generalny Deutsche Banku (w maju zastąpi go na tym stanowisku Josef Ackermann).

Spodziewa się on jednocześnie większych problemów z udzielonymi przez bank tzw. ryzykownymi kredytami. W związku z zaangażowaniem na przeżywającym kryzys rynku argentyńskim, a także finansowaniem największego bankruta w historii USA - Enron Corp., DB już w ub.r. zmuszony był przekazać do rezerw 1 mld euro na pokrycie ewentualnych złych długów. W br. kolejnym ciosem dla frankfurckiego banku może być finansowanie znajdującego się w stanie upadłości niemieckiego koncernu budowlanego Philipp Holzmann. DB jest jego największym wierzycielem.

W 2001 r. zysk netto Deutsche Banku obniżył się aż o 67%, z 4,2 mld euro do 1,4 mld euro. Jeśli zaś uwzględnić zmiany w opodatkowaniu i sposobie prowadzenia księgowości związane z przestawieniem się DB na amerykańskie standardy rachunkowości, zysk netto spadł aż o 99%, do 167 mln euro. By ratować finansową sytuację banku, Breuer zapowiada, poza sprzedażą aktywów, zwolnienie ponad 9 tys. pracowników.

Zdaniem R. Breuera, w drugiej połowie br. powinna wyraźnie poprawić się koniunktura gospodarcza, co powinno przełożyć się na sytuację finansową Deutsche Banku na 2003 r. Od początku tego roku akcje niemieckiego potentata staniały o 8,5%, co stawia go na ósmej pozycji od końca wśród 66 banków wchodzących w skład indeksu Dow Jones Europe Stoxx Bank. Wczorajsze zapowiedzi R. Breuera spowodowały, że akcje od początku sesji taniały.