NSZZ Solidarność domaga się od spółki większych odpraw, uzasadniając żądania dobrą kondycją ekonomiczną Mostostalu. Związkowcom chodzi głównie o to, aby zwolnienia miały charakter grupowy, co jest korzystniejsze finansowo dla tracących pracę. Dotychczas bowiem płocka spółka przeprowadzała restrukturyzację zatrudnienia bez zwolnień grupowych. Od 1999 r. pracę straciło 500 osób i obecnie załoga liczy ponad 900 osób. - Nasze rozmowy nie doprowadziły do porozumienia i zakończyły się podpisaniem protokołu rozbieżności. Dwa tygodnie temu zwróciliśmy się do Ministerstwa Pracy o powołanie mediatora - powiedziała PARKIETOWI Alicja Sulkowska, dyrektor ekonomiczno-finansowy Mostostalu Płock.

Według zapowiedzi zarządu firmy budowlanej w tym roku spółka chce zwolnić około 300 pracowników. Redukcje mają być przeprowadzane stopniowo, aby nie było zwolnień grupowych. Powodem redukcji jest konieczność dostosowania liczby pracowników do obecnej trudnej sytuacji na rynku budowlanym. - Nie da się ukryć, że ze zleceniami są duże problemy. Poziom inwestycji znacznie się zmniejszył i odbija się to na liczbie pozyskiwanych kontraktów - stwierdziła dyr. Sulkowska, dodając, że portfel zamówień jest obecnie wypełniony w 40%. Mostostal Płock realizuje kontrakty przede wszystkim dla PKN Orlen i PERN Przyjaźń. Kierownictwo Mostostalu uważa, że w przypadku pozyskania nowych wartościowych zleceń skalę redukcji zatrudnienia uda się zmniejszyć.