Obserwowane w marcu zwyżki nie są niczym więcej, niż odreagowaniem spadków z poprzedniego miesiąca, a wczorajsze wyraźne odbicie od dołka z 7 lutego robi złe wrażenie. O wyraźnym osłabieniu popytu informuje to, że korekta z listopada i grudnia zabrała 38,2% wcześniejszych wzrostów, teraz już połowę fali rozpoczętej w połowie grudnia. Dzienny MACD wykonuje ruch powrotny do poziomu równowagi, a tygodniowy jest coraz bliższy wygenerowania sygnału sprzedaży.
Dlatego, do chwili zamknięcia powyżej 22,70 zł spodziewać się można dalszej części spadków, które będą sygnalizowane przełamaniem wsparcia na wysokości 20 zł. W takiej sytuacji można spodziewać się testowania bariery 19 zł, gdzie znajduje się szczyt z listopada ub.r. i 38,2-proc. zniesienie zwyżek, zapoczątkowanych we wrześniu ub.r. Wzrost powyżej 22,70 zł będzie znakiem odzyskania trwałej kontroli nad rynkiem przez stronę popytową.