- Koniec kwartału - takim komentarzem skwitował zachowanie akcji Budimeksu Rafał Jankowski, analityk branży budowlanej z CDM Pekao SA. Inwestowanie w walory największego giełdowego holdingu budowlanego jest bardzo popularne wśród funduszy emerytalnych. W gronie akcjonariuszy spółki są praktycznie wszystkie liczące się OFE, a największy udział w kapitale ma lider na tym rynku - CU OFE (7,79%).
Na koniec 2001 r. wszystkie fundusze kontrolowały już 15% kapitału Budimeksu. Nieoficjalnie mówi się, że po zakupach na początku marca br. (kiedy na niektórych sesjach obroty były bardzo wysokie) dokupiły jeszcze walorów i obecnie dysponują prawie 20-proc. pakietem. Nie wiadomo natomiast, do kogo trafiły papiery, które w niedawnych pakietówkach sprzedał Kredyt Bank. Najprawdopodobniej ten 3,5-proc. pakiet trafił do zagranicznego inwestora instytucjonalnego.
Jak to już jest w zwyczaju, na koniec każdego kwartału fundusze emerytalne starają się "wyciągnąć kursy" walorów, które posiadają, aby pochwalić się lepszymi wynikami. I takie też zachowanie miało miejsce w czwartek w przypadku Budimeksu. Należy bowiem pamiętać, że większość OFE kupowała papiery po kursie nieco powyżej 20 zł.
Na pewno stroną czwartkowych transakcji nie był inwestor strategiczny Budimeksu - hiszpański Ferrovial. Do 12 kwietnia br. będą bowiem przyjmowane zapisy w wezwaniu, jakie ogłosił partner giełdowej spółki. Jednak nie należy się spodziewać dużego odzewu - oferowana cena 24,50 zł.