Ministerstwo Skarbu Państwa poinformowało, że dalsze negocjacje w sprawie sprzedaży 25--proc. pakietów udziałów w Grupie G-8 będą prowadzone równolegle z El-Dystrybucją i konsorcjum niemieckiego koncernu E.ON. W ostatnim czasie w El-Dystrybucji doszło do podwyższenia kapitału zakładowego z 4 tys. zł do 1 mln zł. - Nowe udziały objął Kulczyk Holding i tym samym zaangażowanie grupy Elektrimu spadło z 25% do 1% - stwierdził Z. Kędzierski.
Nieoficjalnie mówi się, że na początku przetargu na G-8 Kulczyk Holding wspierał grupę E.ON, która dysponuje zdecydowanie największym potencjałem spośród jego uczestników. Później związał się jednak z Elektrimem, dla którego zakup przynajmniej trzech zakładów energetycznych z Grupy jest strategicznym zadaniem ze względu na ich lokalizację wokół kontrolowanego Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin.
- Nie chcę komentować, czy Kulczyk Holding współpracował w przeszłości czy też będzie współpracował z E.ON. Inwestorzy biorący udział w przetargu rozmawiają ze sobą i niewykluczone że różne sojusze mogą wchodzić w grę. El-Dystrybucja dzięki gwarancjom Kulczyk Holding jest zdolna do sfinansowania projektu samodzielnie. Tym bardziej że prowadzimy zaawansowane rozmowy z bankami, które mogłyby także się do tego przyłączyć - dodał Z. Kędzierski.
Jego zdaniem, zmniejszenie zaangażowania grupy Elektrimu w El-Dystrybucja wynika z problemów, z jakimi boryka się obecnie warszawski holding. - Musimy dbać o wiarygodność naszej oferty i stąd zmiana struktury właścicielskiej - podsumował szef El-Dystrybucji. Przedstawiciele Elektrimu odmówili w czwartek komentarza, czy holding ma opcję odkupu udziałów w EL-Dystrybucji.
Przypomnijmy, że pod koniec ub.r. konsorcjum Elektrimu i El--Dystrybucji nie wykorzystało wyłączności negocjacyjnej na zakup akcji G-8. Nie udało się wówczas osiągnąć porozumienia ze związkami zawodowymi. Z tego samego powodu transakcji nie sfinalizowała hiszpańska Iberdrola.