W skład grupy Boryszewa wchodzi obecnie 6 spółek zależnych i dwie stowarzyszone. Kolejny zakup spowoduje, że jej struktura stanie się jeszcze mniej przejrzysta. Na skutek powiązań krzyżowych nie do końca wiadomo, jaki jest cel nawiązywania współpracy między firmami. Same przedsiębiorstwa i ich wiodący inwestor - Krzysztof R. Karkosik - uzasadniają, że budowa grupy firm chemicznych ma przynieść wymierne korzyści związane z efektem synergii.
W zeszłym roku grupa Boryszewa zanotowała znaczną poprawę wyników finansowych. Zysk netto wyniósł 17 mln zł w porównaniu z 4 mln zł w 2000 r. Wyższy był również zysk na poziomie operacyjnym (14,2 mln zł wobec 9 mln zł rok wcześniej). Na prawie niezmienionym poziomie (124 mln zł) ukształtowały się przychody ze sprzedaży.
Wyniki grupy, która zostanie wkrótce powiększona, byłyby wyższe, gdyby nie spadek cen włókien produkowanych w toruńskiej Elanie. Firma ta została też zmuszona do nieplanowanego wcześniej remontu jednej z turbin. Boryszew wraz z Hutą Oława mają większościowy pakiet akcji Elany (61,8%). Sochaczewska firma systematycznie dokupuje jej walory od pracowników. Z naszych informacji wynika, że chciała również odkupić pakiet akcji, znajdujący się w posiadaniu Skarbu Państwa (25%).
Boryszew ma również kłopoty ze sprzedażą produktów drugiej ze stowarzyszonych grup - Oławy. Firma ta specjalizuje się w produkcji tlenków ołowiu i cynku. Na oba te wyroby w zeszłym roku spadł popyt. W pierwszym przypadku z powodu mniejszych zamówień od hut szkła, co było spowodowane załamaniem się rynku kryształu w USA. Spadek zapotrzebowania na tlenek cynku wynikał z kolei ze spadku sprzedaży samochodów w Europie (tlenek jest wykorzystywany m.in. w produkcji opon).
Huta Oława skarży się także na wzrost importu tlenku cynku i ołowiu związanego z zakończeniem ochrony polskiego rynku przez cła importowe. Z kolei pozytywnie na wyniki firmy wpłynęła obniżka kosztów produkcji, osiągnięta m.in. w wyniku zmniejszenia zatrudnienia i ograniczenia przywilejów pracowniczych.