Kontrolujący w tym roku KGHM inspektor wyliczył jego zaległości podatkowe łącznie na 62,8 mln zł. Czy doszuka się jeszcze innych? - Kontrola w spółce trwa i nie wiem, kiedy może się zakończyć - powiedział Dariusz Wyborski, rzecznik KGHM. Dodał, że w ostatnich latach najwyższa zaległość wyliczona przez inspektora kontroli skarbowej wynosiła 45 mln zł. - Zawsze odwołujemy się od jego decyzji. Do tej pory ostatecznie płaciliśmy po kilka procent pierwotnej kwoty albo nic - wyjaśnił D. Wyborski. KGHM liczy, że i tym razem Izba Skarbowa lub NSA przyznają rację spółce.

Lubińska firma nie utworzyła w 2001 r. tylu rezerw, aby obejmowałyby one ryzyko zapłacenia wszystkich wyliczonych zaległości podatkowych. KGHM utworzył tylko 4,5 mln zł rezerw na pozostałe zobowiązania, co obciążyło jego wynik za ubiegły rok (spółka poniosła 190 mln zł straty). Inwestorzy na razie spokojnie reagują na informacje o zaległościach podatkowych miedziowego koncernu. Wczoraj jego kurs wzrósł o 0,3%, do 14,75 zł. Stabilna wycena spółki to w dużej mierze zasługa dobrych notowań cen miedzi na giełdzie w Londynie. W kontraktach trzymiesięcznych wynosi ona 1640 USD za tonę.

Zarząd KGHM poszukuje doradcy inwestycyjnego, który pomoże mu zdywersyfikować źródła finansowania działalności spółki, co ostatecznie ma doprowadzić do redukcji jej zobowiązań. Tylko z tytułu finansowania w 100% zależnej Telefonii Dialog zadłużenie miedziowego koncernu wynosi 1,2 mld zł.

- Obecnie ustalane są procedury wyboru doradcy inwestycyjnego. Jest duże prawdopodobieństwo, że do wakacji zostanie on wybrany - powiedział D. Wyborski.