O tym, która instytucja zostanie zakwalifikowana do rządowej kuracji, zadecyduje nadzór bankowy po audycie, którego zadaniem będzie ustalenie skali ukrytych strat. Właśnie w obliczu zbliżającej się kontroli ksiąg finansowych kierownictwa banków próbują poprawić kondycję swoich firm.

Lęk przed pomocą rządu bierze się m.in. z niepewności co do jej charakteru. Banki obawiają się, że nie otrzymując żadnych pieniędzy, zostaną zmuszone do przeprowadzenia bolesnej kuracji o własnych siłach. W grę wchodzi także prestiż.

Naprawa kondycji banków może niekorzystnie odbić się na gospodarce. W roku ubiegłym produkt narodowy Turcji zmniejszył się o 9%, a jednym z czynników był węższy strumień kredytu. Wielkość pożyczek udzielanych przedsiębiorstwom w okresie trzech pierwszych kwartałów 2001 r. zmalała o 23%. Trzeba jednak pamiętać, że straty poniesione przez banki w poprzednim dziesięcioleciu na nisko oprocentowanych kredytach i subsydiowaniu programów rządowych wyniosły 23 mld USD.