Firma Polmox odkupiła udziały w Pagedzie od Trade Stomilu (dawny Ciech Stomil sp. z o.o.) w dwóch transakcjach pozasesyjnych. Pierwsza miała miejsce 21 grudnia ub.r. (Polmox zapłacił wówczas za 289,2 tys. akcji 730 tys. zł), czyli już po walnym zgromadzeniu akcjonariuszy Pagedu, na którym przegłosowano połączenie z Yawalem. Drobni, prywatni udziałowcy Pagedu oraz przedstawiciele Lasów Państwowych (12,53% akcji spółki) oprotestowali warunki fuzji, uznając, że są one rażącym pogwałceniem ich praw. Na ich wniosek, na 29 maja br. zostało zwołane nadzwyczajne walne Pagedu. W porządku obrad znajduje się głosowanie nad powołaniem rewidenta do spraw szczególnych oraz zmiany w radzie nadzorczej. Zgody na przeprowadzenie połączeniowej emisji akcji do tej pory nie wyraziła KPWiG.
Zastrzeżeń do fuzji nie zgłaszał natomiast Trade Stomil, któremu, jak widać z ostatnich transakcji, zaproponowano wyjście z inwestycji w akcje Pagedu na osobnych warunkach (powyżej ceny rynkowej). W drugiej pakietówce (28 marca br.) zainkasował on bowiem ponad 500 tys. zł. Łącznie Trade Stomil za 5,73-procentowy pakiet zainkasował 1,23 mln zł, co daje średnio 2,13 zł za jeden walor Pagedu. Obecna cena rynkowa akcji to niespełna 1,5 zł.
- Z przedstawicielami Polmoksu, który działał w branży rolno-spożywczej, współpracowałem w latach osiemdziesiątych i na początku dziewięćdziesiątych - powiedział Edmund Mzyk, główny udziałowiec Pagedu. - Obecnie nie ma między nami żadnych powiązań czy też porozumienia w sprawie inwestycji w Pagedzie. Nie mieliśmy teraz wystarczających środków, żeby przejąć udziały Trade Stomilu. Uczynił to z własnej inicjatywy nasz dawny zagraniczny kontrahent, który widocznie przyglądał się rozwojowi wypadków w warszawskiej spółce.
W informacji o przekroczeniu 5-procentowego progu w głosach na walnym Pagedu, Polmox podał, że nie zamierza w najbliższym czasie zwiększać swojego udziału w spółce, a inwestycja ma charakter krótkoterminowy.